GPS Szczęścia, czyli jak wydostać się z Czarnej D. – Magdalena Witkiewicz, Marzena Grochowska

W pewnym stopniu jest to poradnik, ale nie jest to poradnik typowy! Bardzo podoba mi się, że książka jest podzielona na części: najpierw  „bajka niebajka”, a później kilka słów od coacha, czyli od Marzeny Grochowskiej – to tworzy taką spójną całość. W dodatku rysunki nadają temu ogromnej lekkości.

Nie jest to na pewno książka, którą się przeczyta i odstawi na półkę, jak to zwykle bywa z poradnikami. Myślę, że to jest taka książka, która ciągle powinna być gdzieś pod ręką. Drobne mądrości są wplecione w treści bajek tworzonych przez Magdę Witkiewicz i pomimo, że to drobiazgi, oczywistości to jednak czasem warto sobie o tym przypomnieć, bo w takim codziennym biegu o tym zapominamy. A wystarczy uśmiech, dobre myśli i wszystko może się zmienić!

Myślałam początkowo, że książkę połknę w całości w jeden wieczór, ale to nie jest książka, którą można przeczytać od deski do deski jednego wieczora, z nią trzeba spędzić trochę czasu.

Myślę, że książka czytana na wyrywki też spełni swoją rolę, bo tak jak mówię, nie jest to ni typowa książka, ani typowy poradnik. Bardzo miło spędziłam czas z książką, choć nieco mnie zaskoczyła.

Co mnie zaskoczyło?

Właściwie nie wiedziałam, czego się spodziewać. Lubię twórczość Magdaleny Witkiewicz, ale kojarzę ją raczej z powieściami emocjonalnymi, przepełnionymi uczuciami, albo zabawnymi, a tutaj serwuje nam króciutkie opowiadania. A to wszystko okraszone prostą mądrością.

Książka składa się z mądrości zawartych w opowiadaniach, potem poparte to wszystko jest wiedzą naukową i doświadczeniem coacha, czyli Marzeny Grochowskiej. A dodatkowo najważniejsze informacje przekazane są za pomocą rysunków Joanny Zagner-Kołat. To moim zdaniem jest genialne, bo książka będzie wartościowa dla każdego! Są tacy, do których dociera tylko wiedza naukowa, tacy, którzy zapamiętują na podstawie emocji, więc bajki Magdy Witkiewicz będą genialne i wzrokowcy, dla których rysunek jest genialnym źródłem wiedzy. Mnie to przekonuje!

EDIT: Okazuje się, że przyjęłam złe założenie na wstępie! Podział ról podczas pisania był nieco inny! Bajki niebajki były tworzone wspólnie przez obie autorki! A niektóre stworzone przez Marzenę Grochowską, Magdalena Witkiewicz czuwała nad tym, by książka nie przytłaczała „naukowością”. Niemniej, jakkolwiek panie nie dzieliły się zadaniami efekt jest rewelacyjny!

Bardzo podoba mi się miejsce na notatki, które nie jest po prostu pustą stroną, a graficznie dopieszczoną kartką na zapiski. Wygląda to naprawdę bardzo dobrze, a ustaliliśmy już, że lubimy jak książki dobrze wyglądają, oprócz tego, że treść mają wartościową. Myślę, że tutaj ilustratorka odwaliła kawał świetnej roboty, bo rysunki są po prostu sympatyczne, są proste, ale przekazują wiedzę. Każdy rysunek doskonale pasuje do treści.

W Czarnej Dupie znalazł się każdy z nas już nieraz… ale nigdy nie zastanawiałam się, jak takie miejsce mogłoby wyglądać w rzeczywistości, teraz już nie muszę, bo Magdalena Witkiewicz zrobiła to za mnie.

 

Inne książki Magdaleny Witkiewicz na Poligonie:

Możesz również polubić…

1 Odpowiedź

  1. 17 maja 2018

    […] GPS Szczęścia, czyli jak wydostać się z Czarnej D. – wspólnie z Marzeną Grochowską […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.