Książki Magdaleny Witkiewicz znam i uwielbiam, wobec tego byłam bardzo ciekawa jak wygląda jej twórczość skierowana do młodszych czytelników… A ponieważ mój syn jest małym książkoholikiem (jupi!) od razu zapragnęliśmy poznać Lilkę!




Od kiedy mam dziecko kilka rzeczy się zmieniło… już pomijam fakt, że świat wywrócił się do góry nogami… ale za niektórymi rzeczami tęsknię. Pierwsza myśl to te trzy poniżej: #1 relaks w wannie wiecie jak wyglądała moja kąpiel PRZED? U rodziców jest wielgachna wanna, do tego piana, książka i totalny odlot! No ok, po półgodzinie…
Po książki Alka Rogozińskiego mogę sięgać w ciemno, choć aktualnie mam zaległości, bo czytam dopiero „Raz, dwa, trzy… giniesz ty!” natomiast jest już dostępna jego kolejna książka: „Dom tajemnic”. Dlatego nie ma się co ociągać, trzeba nadrabiać zaległości. Raz, dwa, trzy… giniesz ty! Najpiękniejsze jest to, że książka została przeniesiona na deski teatru! Jestem strasznie…
Od jakiegoś czasu z wielu stron bombarduje mnie okładka książki „Łzy Tess”. Piękna okładka, prosty tytuł i dość ciekawy opis. To wszystko sprawiło, że pewnej bezsennej nocy sięgnęłam po telefon, włączyłam Legimi i zaczęłam czytać. Chciałam tylko sprawdzić, co to za książkę, jak będzie się ją czytać i… przepadałam. Tylko nie do końca pozytywnie…
Trzeci miesiąc spisywania wydatków za mną. Miewam chwile słabości i nie wpisuję kwot tylko gromadzę rachunki, ale szybko mi mija… W tym miesiącu kwota całkiem spora, ale i wydatków wyskoczyło nagle kilka… Wydana suma komentarz Rachunki 282,08 Nie mieszkamy sami, więc niektóre rachunki dzielimy. Ale w tym miesiącu po prostu nie było niektórych opłat Samochód…
Listopad. Zostało nam 61 dni do końca wyzwania… niby niewiele, a jednak tyle jeszcze można przeczytać… ja mam ambicję pobić swój rekord w grudniu! A Wy? Ile przeczytacie jeszcze do końca roku? Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą: organizuje wyzwanie czytelnicze #czytambopolskie, które potrwa 365 dni, czyli cały rok 2017…. a bonusem jest możliwość wygrania…
To jest to, co tygryski lubią najbardziej. A przynajmniej mój tygrysek, bo Szymon po prostu uwielbia te książeczki! No i nie ma się co dziwić, bo nie tylko bawią, ale i uczą. A mamie dają chwilę ciszy i możliwość poczytania w spokoju. Kocham je równie mocno jak Szymon. Kolorowy świat Mai To z jednej strony…
Brak produktów w koszyku.