Obca w świecie singli – Krystyna Mirek

Książki Krystyny Mirek czyta się szybko i przyjemnie. Miałam więc pewność, że rozpoczęta do porannej kawy „Obca w świecie singli” najpóźniej wieczorem zawędruje na stos książek przeczytanych. I dokładnie tak było!

Wydawnictwo Edipresse Książki i autorka bardzo mnie zaskoczyła – co prawda już się powoli przyzwyczajam do pięknie zapakowanych książek, ale list od autorki!!!! no tego jeszcze nie było… i czekoladka! (następnym razem poproszę o trzy, bo w domu została stoczona walka o tę uśmiechniętą słodycz!)… A o czym jest „Obca w świecie singli”?

Wiedziałam, że będzie emocjonalnie, bardzo uczuciowo i oczywiście zostanie poruszony ważny temat. Uwielbiam te opisy uczuć, przemyślenia tworzone przez autorkę, w jej wykonaniu jest to takie naturalne i oczywiste – zazwyczaj natychmiast czuję sympatię do bohaterów (nawet jeśli nie wszystkich). Taki urok autorki, że tworzy postaci, które są naszymi przyjaciółmi albo chcielibyśmy by nimi byli.

Karolina żyje w szczęśliwym związku z Patrykiem… wróć! Wydaje jej się, że żyje w szczęśliwym związku, bo Patryka właściwie ciągle nie ma – próbuje rozkręcić restaurację, która – nie ukrywajmy – jest tego kaprysem. Karolina jednak jest nim oczarowana i właśnie planuje uroczą kolacyjkę, bo partner obiecał wrócić wieczorem do domu. Kiedy odbiera córkę z przedszkola maszerują do centrum handlowego by zrobić zakupy, a potem ugotować i upiec coś pysznego, jednak… cóż, los pod nos podtyka Karolinie Patryka, niestety w objęciach pewnej „brzydkiej pani” jak to określiła ich córka. Jej świat się rozsypał… a potem rozsypał się jeszcze bardziej, bo mężczyzna natychmiast, na środku centrum handlowego i na oczach gapiów informuje ją, że nareszcie już wie i że on odchodzi i że knajpa wcale nie prosperuje tak dobrze, a tak właściwie to ma ogromne długi.

Agnieszka budzi się sama w wielkim łóżku, w pięknym apartamencie, pakuje ostatnie rzeczy i razem z córką udaje się na samolot. Nie, to nie przyjemna podróż na wakacje, a ucieczka od ojca dziecka, od swoich rodziców, od dotychczasowego życia. Postanawia z Krakowa udać się do Gdańska i tam zacząć samodzielne życie od początku. Dlaczego ucieka? Bo ojciec od zawsze zakochany był w swojej pracy, za nic mając córkę, a nieobecność wynagradzając jej pełnym kontem i spełnianiem zachcianek. Teraz w to samo wciągnął jej partnera – Jakuba, który dniami i nocami haruje w jego restauracji jako kucharz. Agnieszka mów dość samotności w luksusie i zabiera mężczyznom to co najcenniejsze: Jakubowi córkę, a ojcu pieniądze.

Chwilę myślałam, jak te dwie kobiety los połączy na nowej drodze życia, ale okazało się, że nie tędy droga…! To upadająca restauracja Karoliny połączyła ją i Jakuba, ale spokojnie, tylko zawodowo!

Czy Jakub odzyska córkę i partnerkę? Czy w końcu uda im się wziąć ślub – może skromniejszy niż życzyłby sobie ojciec panny młodej, ale po swojemu? Czy Agnieszce uda się samodzielne życie bez pomocy pieniędzy ojca? Czy Karolina dotrzyma słowa danego babci i nie sprzeda restauracji? Czy bez żadnego doświadczenia można w ogóle prowadzić restaurację? Czy szczęście się do nich uśmiechnie?

Tego Wam nie powiem, ale jak sięgniecie po książkę to szybko się dowiecie, bo ona czyta się sama!

I od razu pytanie do autorki, czy będzie drugi tom? Musi być, bo ja koniecznie muszę wiedzieć, co z restauracją, potwornym restauratorem i co z Malwiną!!! A i Janka ma na pewno bardzo ciekawą historię do opowiedzenia…

 

Inne książki Krystyny Mirek na Poligonie:

 

Możesz również polubić…

3 komentarze

  1. Do książki zniechęciła mnie okładka. Jest taka cukierkowa i moim zdaniem po prostu okropna. Ale widzę, że treść nie jest taka zła, więc może spędzę z nią jakiś miły, letni wieczór.

    Pozdrawiam i zapraszam:
    Biblioteka Feniksa

  2. Agnieszka Kaniuk pisze:

    Bardzo lubię książki Pani Krysi i po każdą sięgam z ogromną radością i ciekawością
    dlatego na tę również mam wielką ochotę 😊

  3. Ewa Rogala pisze:

    Już sam tytuł zaciekawią a recenzja tylko podsyciła u mnie apetyt na książkę! Ach, kolejna pozycja na listę „do przeczytania”! ☺️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.