„P@n Wilk i tajemnice tajemnic” jeszcze lepsza niż jego Kobiety!

Pierwszy tom dotarł do mnie w ramach akcji Book Tour i bardzo się ucieszyłam, że i drugą część mogę przeczytać na tych samych zasadach. Jednak gdy dotarła do mnie książka kilka dni czekała na swoją kolej…

Dlaczego musiała swoje odczekać? Ano bo nie bardzo mi się do niej spieszyło… wiecie, pierwszej części byłam szalenie ciekawa – ciekawość tę podsycała jeszcze Matka Puchatka i prawdę mówiąc książka okazała się niezła. Niezła w tym sensie, że było miejsce na seks, na miłość, tęsknotę i przemyślenia. Ale ogólnie sporo alkoholu, sporo różnych kobiet i jeszcze więcej seksu…
Czytało się fajnie, ale gdy dostałam drugi tom zaczęłam się zastanawiać, czy rzeczywiście tę historię można pociągnąć dalej, na kolejnych 300 stron, a potem na jeszcze jeden tom… i doszłam do wniosku, że chyba nie, że napisać można, ale czy czytać z przyjemnością to już wątpię… bo o ile te treści mogły zachwycić albo szokować w pierwszej części to już w drugiej byłyby normą…
Nastawiłam się więc na kolejne opisy wirtualnych podrywów i realnych spotkań z Sukami… licząc na to, że autor utrzyma wysoki poziom, bo przegadane historia napisana w dodatku w słaby sposób to coś strasznego!
Pan Wilk mnie zaskoczył! Książka rozpoczyna się jego rozmową z córką. Pan Wilk na łożu śmierci… CO JEST!? No chyba nie fiknie na pierwszej stronie?! Ta wizja mnie nieco przeraziła, bo ja już jednak nastawiłam się na ten seks, nakupiłam spory zapas wina, a on padnie na samym początku?! Tak nie można! 
Uspokoję Was – nie padł na pierwszej stronie… a każda kolejna strona wciągała mnie coraz bardziej. Książka przepełniona jest jego wspomnieniami, przemyśleniami, rozliczeniem z życiem, ale przy tym pełna jego chęci by żyć dalej! Pan Wilk poruszył tematy ważne i ważniejsze, trochę życia, odrobina filozofii, szczypta wiadomości z kraju i ze świata. Ta mieszanka naprawdę sprawiała, że coraz ciekawsze byłam każdej kolejnej strony.
Mniej jakby było portali randkowych, mniej kobiet, mniej seksu, tylko wina ciągle dużo… a najwięcej było Loli, jego córki – nie można mieć wątpliwości, że to ona jest całym jego światem.
Ciekawy był powrót do kobiet z jego życia opisanych w poprzedniej książce – lubię takie nawiązania.
Powiem tak, nie polecam czytać najpierw tej części, a potem szukać poprzedniego tomu. Stanowczo nie jest to książka, gdzie kolejność może mieć mniejsze znaczenie. Nie można przeczytać tylko tego tomu i uważać, że poznało się Pana Wilka, trzeba przeczytać obie części i poskładać tę układankę w całość.
Ale na pewno warto je przeczytać! 
Dziękuję za możliwość przeczytania tej książki Autorowi oraz Stan:Zaczytany!

PODSUMOWANIE:

304 stron
  
 
Książka polskiego autora
Pożyczona 
Książka z długim tytułem

Możesz również polubić…

1 Odpowiedź

  1. 16 kwietnia 2018

    […] „Pan Wilk i tajemnice tajemnic” Jarosław Wilk „Lardżelka” Wanda Szymanowska Spowiadam się tez z wydatków w czerwcu, choć o wiele chętniej ostatnio przyznaję się do ekstra pieniędzy w naszym budżecie…. a wszystko po to by udowodnić sobie i Wam, że można! Wystarczy chcieć! KONKURS – Wygraj książkę „Jak powietrze” NADAL TRWA! do 19 lipca można się zgłaszać, a już 20 lipca wyniki oraz… niespodzianka!                          Mam dla Was również zniżkę 35% na tę książkę! Wystarczy kliknąć! BOOK TOUR – Przypadkowy, bo z Jackiem Przypadkiem Książka już wyruszyła do pierwszej osoby, ale nic straconego – ciągle można się zgłaszać! Na razie w zabawie biorą udział: […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.