Szukacie pomysłu na prezent? Znalazłam miejsce pełne skarbów, a gdy zaczęłam przeglądać kolejne propozycje myślałam, że nigdy nie wybiorę tej właściwej rzeczy! Ale w końcu się udało… i jestem pewna, że i Wam się uda…

Nie ma na co czekać!!!

Należę do pokolenia dinozaurów, które pamięta wydania Filipinki. Ale to już czasy nastoletnie. Wcześniej w moim domu pojawiał się „Świerszczyk”. Potem na lata o nim zapomniałam aż w końcu doczekałam się dzieci i „Świerszczyk” wrócił! Ba! Wrócił do nas w wielkim stylu, bo tytułów pojawia się więcej! Świerszczyk na Instaramie Świerszczyk na FB Prenumerata „Świerszczyka”…
Jest całe mnóstwo blogerów, których chciałabym wyróżnić, bo ich działania w sieci albo robią na mnie niesamowite wrażenie, albo ich wiedza mnie zachwyca. Tak, to na blogach najczęściej szukam informacji o produktach, które mam ochotę kupić, ale przede wszystkim wiedzy. To z blogów uczę się jak zarządzać czasem, jak oszczędzać, co czytać i jakie kursy…
Kremy stosowałam niezwykle rzadko, aż do momentu, gdy moja skóra zaczęła się buntować. I musiałam coś szybko zrobić. Wybrałam wtedy krem D’RAN, bo jakoś wszyscy zachwycali się koreańskimi kosmetykami i chciałam sprawdzić, czy u mnie również się sprawdzi. Od tamtej pory moje zapasy wzbogaciłam o kolejne dwa kremy. Chciałabym Wam dziś o nich kilka słów…
Po „Nowe wierszyki dla dzieci” sięgnęłam któregoś wieczora i oczywiście nie byliśmy w stanie sobie niczego dawkować tylko od razu przeczytaliśmy całość! Znajduje się tutaj 15 wierszyków o zwierzątkach, ale to krótkie, bo czterowersowe rymowanki. Genialnym dodatkiem do wierszy są rysunki tych zwierząt, które dziecko może pokolorować. Ułatwieniem ma być kolorowa kropka, która wskazuje, jaki…
Ja wiem, że na Poligonie najbardziej popularna zasada to „Czytam, bo polskie”. I też ją wyznają, ale… Ale czasami trafia się taka pozycja, że piszę do Kaśki, że musi, no po prostu musi ją przeczytać! A że kilka książek poleciłam i Wam to i o tej Wam coś powiem.
Cóż… Nie macie pojęcia jak długo czekałam na tę książkę…. W końcu dotarła do mnie z dedykacją, więc zaczęłam od salta radości na środku drogi w obecności listonosza, a potem popędziłam czytać ? W międzyczasie autor westchnął wirtualnie, że dwa miesiące jego ciężkiej pracy, ja przeczytam w kilka godzin, więc nie chcąc sprawiać mu przykrości…
Brak produktów w koszyku.
Jeden komentarz