Ruda Ewka gotuje na Poligonie… czyli budyń z kaszy jaglanej

Nie będę Wam opowiadać, że szaleję w kwestii zdrowego odżywiania, za to Ewka szaleje i próbuje mnie do tego przekonać… czasem Jej ulegam. Moje dziecko kocha budyń, więc sami rozumiecie… polecam Wam i oddaję Poligon w ręce Ewki!

     Czy opowiadałam Wam już o jednym z
moich ulubionych produktów w kuchni? Mam na myśli kaszę jaglaną. Nie zawiera
ona glutenu, dlatego nadaje się na rozpoczynanie rozszerzania diety Waszych
maluszków oraz jest idealna dla osób na diecie bezglutenowej. Jagła jest
zasadotwórcza, a więc wspomaga trawienie. Jest źródłem łatwo przyswajalnego
białka, a także odznacza się wysoką zawartością witamin z grupy B, żelaza oraz
cynku.

O jej zaletach mogłabym mówić długo,
ale na razie oszczędzę Wam tego 😉 A jaka jest największa chyba zaleta kaszy
jaglanej? Można z niej zrobić wszystko. Obiad – kasza z warzywami jest super.
Śniadanie – zastąpmy tradycyjną owsiankę jaglanką! Deser – jagielnik (wegański
odpowiednik sernika) albo ciasteczka jaglane. Dziś chcę zaprosić Was na potrawę,
która nadaje się na śniadanie, deser i kolację! Zazwyczaj robie ją, gdy ugotuję
za dużo kaszy. Aha, kolejny plus – ugotowaną możecie spokojnie przechowywać
około 3-4 dni w lodówce.
Ostatnio na obiad jadłam kaszę
jaglaną z warzywami i kurczakiem, a to co zostało zamieniam w jedno z
ulubionych dań mojego Syna – przed Wami budyń jaglany.
                
Budyń jaglany
– ugotowana kasza jaglana (około ¾ szklanki na dwie porcje)
– banan
– odrobina mleka/wody/mleka roślinnego  (u mnie woda z pastą kokosową)
– dowolne owoce (u mnie maliny i jeżyny z ogródka)
Co robimy? Proste – blendujemy kaszę
z płynem – dodajemy go tyle żeby kasza dokładnie się zblendowała i miała
konsystencję budyniu J i tutaj trzeba chwilę poblendować –
im dłużej, tym lepiej – masa będzie gładsza. Dodajemy banana – jest naturalnym słodzikiem,
jeśli chcecie dosłodźcie miodem (jeśli sypniecie cukru będziecie musieli
blendować dłużej, aż kryształki się rozpuszczą – z miodem będzie łatwiej). 
                 
I
teraz macie pole do popisu – jaki smak budyniu? U mnie był budyń z malinami i
jeżynami. Wspaniały jest z jagodami. Najprostszy – z bananem, wtedy dodajcie go
więcej. Zblendowana z mlekiem kokosowym kasza da nam budyń kokosowy, którego
smak możecie podkręcić dorzucając wiórki kokosowe. Po dodaniu kakao i
oprószeniu czekoladą powstanie budyń czekoladowy. Ogranicza Was tylko
wyobraźnia i zawartość lodówki J
I w ten sposób powstaje zdrowy
podwieczorek, kolacja albo śniadanie. Pyszny deser. Albo przekąska.
                  
Polecam Wam próbowanie i
eksperymentowanie z kaszą jaglaną – jest naprawdę bardzo zdrowa, nie bez powodu
nazywana jest Królową Kasz.

Smacznego!

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.