„Do trzech razy śmierć” Alek Rogoziński
Cóż… Nie macie pojęcia jak długo czekałam na tę książkę…. W końcu dotarła do mnie z dedykacją, więc zaczęłam od salta radości na środku drogi w obecności listonosza, a potem popędziłam czytać ? W międzyczasie autor westchnął wirtualnie, że dwa miesiące jego ciężkiej pracy, ja przeczytam w kilka godzin, więc nie chcąc sprawiać mu przykrości…
