„Zabójcza podświadomość” – Mary Sue Ann

Coś czuję, że za często oddaję Poligon w cudze łapska… 😉 a tak zupełnie serio… dziś zapraszam Was na recenzję Rudej Ewki – debiutuje właśnie u mnie, więc przyjmijcie ją ciepło! Tej książki jeszcze nie czytałam, ale już na mnie czeka, więc dziś zapraszam Was na recenzję Ewy, a kiedyś zaproszę Was na swoją 😉

                         


Debiut Mary Sue Ann, którą miałam okazję poznać w czasie spotkania organizowanego przez Yakie Fayne i Poligon Domowy czyli Blog Book Meeting, zaskoczył mnie. Ale zaskoczył pozytywnie. Jest to, moim zdaniem, jeden z lepszych debiutów jakie czytałam. Co prawda trochę przeraziło mnie zakwalifikowanie powieści jako paranormal crime, no ale dałam książce szansę i nie zawiodłam się!
Akcja powieści toczy się w Los Angeles. Dochodzi tam do serii brutalnych morderstw kobiet w zaawansowanych ciążach – giną one wraz ze swymi dziećmi. W tym samym czasie agentka nieruchomości, Laura, odbiera niepokojący telefon i zaczyna mieć problemy. Czy ma to ze sobą związek?
Poznajemy też wziętego pianistę Franka, którego los niespodziewanie łączy z małym chłopcem i Laurą. Chłopiec  trafia do szpitala, a Frank i Laura na komisariat, gdzie los albo przeznaczenie kieruje ich do policjantów zajmujących się sprawą brutalnych morderstw.
Książka podzielona jest na części, w których rolę narratora przejmują poszczególni bohaterowie. Na sprawę patrzymy więc oczami zagrożonej Laury, próbującego rozwikłać sprawę agenta FBI Jacka Whita, Kevina mającego paranormalne zdolności, ale i mordercy…

Co połączy te osoby możecie się domyślać. Będzie kryminał, miłość, zauroczenie, ale i brutalność i elementy paranormalne (na szczęście, moim zdaniem, nie za dużo).
Książkę czyta się dobrze – ja nie mogłam się oderwać. Skończyłam ją czytać nad ranem, zajęło mi to całą noc, więc powiem szczerze, że momentami się bałam…
Na uwagę zasługuje też wspaniała okładka – moim zdaniem to taka okładka, która nie pozwala przejść obok książki obojętnie.
Jest to jak wspomniałam debiut tej autorki, ale ja już czekam na kolejne książki!


Mary Sue Ann – wiem, że teraz przed Tobą przygotowania do jednego z najważniejszych wydarzeń w życiu (wszystkiego najlepszego na Nowej Drodze Życia  😉) ale pamiętaj: Pisz dalej!
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Oficynka

Oficynka

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.