tłumaczenie
Magdalena Koziej
tytuł oryginału
Gone Girl
tłumaczenie
Magdalena Koziej
tytuł oryginału
Gone Girl
Cóż, będę z Wami szczera, w tym miesiącu spisywanie wydatków rozjechało się całkowicie… jakoś tak wszystko naraz! Jeden i drugi facet mi się rozchorował… Trzeba było ubezpieczyć dom, zapłacić podatek… mój telefon odmówił posłuszeństwa… Dużo! Ale konkrety! Zaplanowane mieliśmy: 400 zł na ubezpieczenie 110 zł na podatek Niezaplanowane: 200 zł na lekarstwa 550 zł na…
Wciągnięta na maksa w maleńkie koraliki szukam Innych możliwości ich wykorzystania… toho to moja nowa miłość. .. a do tego igły, krosno, przeszukiwanie sieci by znaleźć jakieś rady… a na razie dalej sznury 😉 i siostra się wciągnęła 🙂 wiec teraz szaleje my obie! Kolejna bransoletka do kolekcji… W kolejce czekają dwie książki, o których…
Przepis na najlepszą recenzje na świecie. Daję słowo, że nie takiego wpisu się spodziewacie, ale taki właśnie powstał. Wybaczcie, usiądźcie więc z kawą i przeczytajcie, a potem dorzućcie swoje trzy grosze… Wstęp jest zbędny. Przejdę od razu do konkretów. Zacznij koniecznie od opisu z okładki, można go skopiować że strony wydawnictwa, księgarni internetowej lub portalu…
Książka bardzo mnie intrygowała i odkąd zaczęła się pojawiać na blogach i Instagramach blogerek zżerała mnie zazdrość, że jej nie mam. Bo wiedziałam, że muszę ją przeczytać! Poszczęściło mi się i jeszcze przedpremierowo się udało! Dziś jest premiera tej książki. Książki trudnej. Wzruszającej. Bolesnej. Prawdziwej. Nie byłam poparzona, ale spędziłam jakiś czas w szpitalu obserwując…
Książki czyta się nieco inaczej, kiedy ma się okazję poznać autora osobiście, jednak myślę, że w przypadku książek Magdaleny Majcher nie ma to znaczenia. Ich ładunek emocjonalny jest ogromny, a mi jeszcze nie zdarzyło się nie płakać podczas czytania. Jednak „Wszystkie pory uczuć. Wiosna” wyciśnie łzy chyba z każdego czytelnika!
Jako mam dwójki dzieci nie zawsze mam czas na takie spa jak wcześniej. Mila jest zbyt mała bym na godzinę mogła się zabarykadować w wannie z książką, a potem wklepywać w siebie różne specyfiki, które sprawią, że będę ładniejsza, szczuplejsza i bez cellulitu. Ale kiedy dostałam kosmetyki Weleda uznałam, że te kilka(naście… dziesiąt czasami!) minut…
Brak produktów w koszyku.
Film, tak film! I nie tylko ze względu na Bena 😉
Czy wciąga… Wciąga jak się na dobre chęci. I końcówka… Och, ach..
Choć moim zdaniem końcówka taka sobie… Pewnie będzie ciąg dalszy 😛