tłumaczenie
Magdalena Koziej
tytuł oryginału
Gone Girl
tłumaczenie
Magdalena Koziej
tytuł oryginału
Gone Girl
Książka, którą przeczytałam bardzo szybko. Bo była dość ciekawa. I świetnie wydana – druk duży, wyraźny, odpowiednie marginesy, niezbyt białe kartki. Technicznie – super wydana! A temat – też niezły… o czym są „Sprzeczne sygnały”?
Beata Majewska kolejny raz zabiera nas we wzruszającą podróż i pozwala poznać swoich bohaterów najlepiej jak to możliwe. Bohaterowie są oczywiście bardzo złożonymi postaciami, ukrywającymi pewne tajemnice, myśli. To ludzie, którzy chcą zmienić swoje życie, a droga do tych zmian jest długa, kręta i wyboista.
Każdy z nas zna wyidealizowany świat pełen księżniczek i książąt z Disney’a, a każdy kolejny bajkowy obrazek się na nim wzorował. Coraz rzadziej sięgamy po książki, które pokazują realny świat. A już w ogóle bardzo rzadko sięgamy po te z brzydkim światem. Zdaję sobie sprawę z tego, że brzydki to nie jest odpowiednie odpowiednie słowo….
Dalsza część książki „Obietnica”, czyli „Odkupienie” autorstwa Ewy Pirce zrobiło na mnie ogromne wrażenie! Pierwsza część podobała mi się bardzo i czekałam na dalsze losy bohaterów. Doczekałam się. Czy warto było czekać? A no warto!
Nigdy nie zgłębiałam tego, jak działają agencje badawcze, ale jakiś czas temu przez jedną z nich do takich badań zostałam zaproszona. To niezwykle ciekawe, jak one działają, jak przeprowadzają badania i zbierają dane. Poznanie tego procesu „od środka” sprawia, że mam do niego większe zaufanie. Mogłoby się wydawać, że takie agencje nie kierują swoich ofert…
Koło tej książki krążyłam jak pies wokół jeża i jakoś nie potrafiłam się za nią zabrać… A potem oczywiście mnie wciągnęło. Jakoś zazwyczaj tak mam, że jak się nie mogę zabrać za jakąś książkę to potem okazuje się genialna! To moje pierwsze spotkanie z autorką, ale stanowczo chcę więcej! Ta dość specyficzna lektura niesamowicie szybko…
Brak produktów w koszyku.
Film, tak film! I nie tylko ze względu na Bena 😉
Czy wciąga… Wciąga jak się na dobre chęci. I końcówka… Och, ach..
Choć moim zdaniem końcówka taka sobie… Pewnie będzie ciąg dalszy 😛