zakochane trójmiasto

Wielkimi krokami zbliżają się Walentynki, więc i miłości w książkach, które mają teraz premierę pojawia się coraz więcej. Jedną z ciekawych książek jest antologia „Zakochane Trójmiasto”, w której znajdziemy dziesięć opowiadań. W zbiorach opowiadań najbardziej lubię to, że mogę poznać wielu autorów równocześnie. Antologia jest szczególnie ciekawa, ponieważ tylko trzech autorów znałam, w związku z tym większość to dla mnie nowość, co mnie ogromnie cieszy. Mam też nadzieję, że w przyszłości będę mogła poznać ich książki, a nie poprzestanę na tych krótkich historiach.

Co łączy opowiadania w książce „Zakochane Trójmiasto”?

Przede wszystkim Trójmiasto łączy, i miłość, i ludzie, którzy są w jaki sposób zagubieni. Powinnam choć w kilku zdaniach opowiedzieć o zawartości antologii, ale jak?! Jak nie zdradzić zbyt wiele, skoro to takie krótkie historie? W jaki sposób poruszyć temat każdej? Nie potrafię. Odeślę Was do opisu wydawcy:

Taka miłość może się wydarzyć tylko tutaj...
Ponoć miłość może się pojawić pod każdą szerokością geograficzną, ale czy nie jest tak, że niektóre miejsca sprzyjają jej w wyjątkowy sposób? Majestatyczny orłowski klif, tajemnicze jeziora i lasy Borów Tucholskich, słoneczna sopocka plaża, urokliwe zakątki gdańskiego Starego Miasta czy gwarny skwer Kościuszki w Gdyni – oto wymarzona sceneria dla pierwszej randki. A może długo oczekiwanego spotkania po latach?
To właśnie w okolicach Trójmiasta (a czasem też z jego pomocą) odmieni się los bohaterów opowiadań z tego zbioru: zbuntowanej pary outsiderów po przejściach, samotnego autora powieści romantycznych, młodego mężczyzny zafascynowanego tajemniczą dziewczyną ze swoich snów czy perfekcjonistki, której życie w jednej chwili wymyka się spod kontroli. Nieważne, czy szukają miłości, czy przed nią uciekają – wszyscy w końcu znajdą tu coś, co stanie się początkiem nowego rozdziału w ich życiu. Bo jak się zakochać, to tylko nad morzem!

Opowiadania są jedyne w swoim rodzaju, każdy autor stworzył niepowtarzalną atmosferę i pokazał, jakie tworzy historie. Dużo morza, plaży, wiele osób i ich pragnień, miłość odkryta na nowo, miłość oczekiwana latami, po prostu miłość. Dobra, przyznam się, łza nie raz spłynęła mi po policzku. A moja lista czytelnicza wydłużyła się znowu o tytuły książek nowoodkrytych autorów!

Przyznam szczerze, że Gdańsk i Sopot darzę ogromną miłością! Był taki okres w moim życiu, kiedy raz w miesiącu jechałam 660 km, czyli całą noc spędzałam w pociągu tylko po to, by napić się kawy na plaży albo posłuchać szant i wypić piwo. Tęsknię za tym czasem, kiedy czułam się taka wolna, beztroska, kiedy takie wewnętrzne i duchowe potrzeby zwyciężały. Chyba na zawsze już Trójmiasto pozostanie dla mnie takim dobrym miejscem, wobec tego nie mogłam tej książki pominąć.

W książce znajdziemy opowiadania dziesięciu autorów:

Klikając w ich nazwiska zostaniecie przekierowani do recenzji innych ich książek. Mam nadzieję, że zajrzycie do nich i zostawicie tam słowo od siebie 🙂


Większość nazwisk pojawiła się już w zbiorze opowiadań „Pensjonat pod świerkiem” – zapraszam Was do recenzji!