zaproszenia na chrzciny siostrzeńca

To nic specjalnego, bo jakoś z papierem nie jest i nie było mi nigdy po drodze. Ale nie o idealność chodzi. Zrobiło mi się szalenie miło, gdy siostra wspomniała, że mogłabym zrobić zaproszenia na chrzciny jej syna – bo ona zna moje możliwości.
Także zabrałam się do roboty i inspirując się znalezionymi w sieci zdjęciami powstały poniższe zaproszenia:
a tutaj pojedynczo:

Co prawda znalezione przez siostrę kartki miały inne, mniejsze kokardki, a do tego wózeczki w odpowiednim kolorze… ale bazując na moich zbiorach w oko wpadła jej kropeczkowa wstążka, więc dodatkowe elementy uznałyśmy za zbędne.

Wiem, że nie można o nich powiedzieć, że są śliczne, ale i tak radocha przy tworzeniu była! a to najważniejsze…

Możesz również polubić…

5 komentarzy

  1. Te kokardki wyglądają uroczo

  2. Kincia Nata pisze:

    Świetne zaproszenia 🙂 Bardzo proste, ale defekowane 🙂

    Pozdrawiam
    Mogłabyś poklikać u mnie?
    http://with-dreams-of-the-world.blogspot.com/2015/11/blogowy-zeszyt-shein.html

  3. Mamy do Pogadania pisze:

    Śliczne są. proste, czytelne, i bardzo "lekkie"

  4. Całkiem ładnie wyszły. Mi się bardzo podobają 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.