Ostatnio jestem jakoś zagubiona w czasie… nie umiem usiąść i poczytać, nie umiem pisać, nawet z wysyłaniem poczty czy dzwonieniem mam problem. Próbuję wszystko poukładać, ale opornie mi to idzie… Link Party też znowu późno…
document.write(”);
document.write(”);
Miałam to szczęście dostać książkę K.N.Haner „Sny Morfeusza” by wspomnieć Wam o niej na blogu. To moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale naczytałam się o niej tak pozytywnych opinii, że liczyłam na bardzo wiele… jesteście ciekawi, czy mi się podobało? „Sny Morfeusza” K.N.Haner Byłam bardzo ciekawa tej książki, nie mogłam się jej wręcz doczekać,…
Chyba obracam się w kiepskim towarzystwie, bo na kilku wieczorach panieńskich byłam, a jakoś nie wywróciły mojego życia do góry nogami…. a tak własnie było w przypadku Laury. Czy naprawdę jeden wieczór, jedno wyzwanie, jeden pocałunek może zmienić wszystko? I to w życiu dwóch osób?! Pewnie może… być może każdy z nas miał taki moment,…
Autorka co prawda zmieniła nazwisko, ale – znana nam jako Emilia Wituszyńska – wraca do nas z drugim tomem serii. I, może nie powinnam tego pisać we wstępie, ale nie mogę doczekać się części trzeciej! Emilia Szelest pisząc „Układ idealny” udowodniła, że świetny debiut to nie był łut szczęścia początkującego! Ale na premierę musicie poczekać…
Od kiedy mam dziecko kilka rzeczy się zmieniło… już pomijam fakt, że świat wywrócił się do góry nogami… ale za niektórymi rzeczami tęsknię. Pierwsza myśl to te trzy poniżej: #1 relaks w wannie wiecie jak wyglądała moja kąpiel PRZED? U rodziców jest wielgachna wanna, do tego piana, książka i totalny odlot! No ok, po półgodzinie…
Już za miesiąc czeka nas poważne podsumowanie wyzwania, dlatego dajcie z siebie wszystko! I czytajcie, czytajcie, czytajcie… na trawie, w hamaku, na plaży czy w lesie… 😉 Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą: organizuje wyzwanie czytelnicze #czytambopolskie, które potrwa 365 dni, czyli cały rok 2017…. a…
W gry planszowe gramy bardzo chętnie mniej więcej od czasu, gdy psychicznie wykończył nas „Piotruś”. A mój syn mógł grać w niego całymi dniami. Szukaliśmy więc kolejnych gier, które by nas od niego uwolniły. Początkowo były to gry aktywizujące, takie które się ruszały, sprawnościowe itd. Na planszówki ciągle było zbyt wcześnie. Ale w końcu się…
Brak produktów w koszyku.