


Zwykle unikam takich zbiorowych recenzji i piszę o każdej książce osobno, ale pojawiła się seria „Zmorkowe wojaże” i doszłam do wniosku, że te podróże trzeba odpisać jednak razem. Choć oczywiście te trzy książki to jeszcze nie koniec podróży tego sympatycznego stworka! Zmorek ma w planach zwiedzić całą Polskę…
O tym, że w listopadzie wzięłam się za swoje finanse już wiecie… wszystko świetnie, ale z jedną wypłatą trudno jest poszaleć, ja nie mam możliwości podjęcia pracy, więc szukam innych możliwości… i chciałam się z Wami tym podzielić… Nie jest to oczywiście dochód stały ani zbyt duży, ale zawsze coś tam wpadnie, a taki niespodziewany…
Zacznijmy od tego kiedy się badałaś ostatnio? Aaaaa Ty też jesteś zbyt młoda by się regularnie badać? No jasne, choroby dopadają przecież dopiero po przekroczeniu magicznego wieku… jakiego? Prawdopodobnie to jakoś tak od razu po urodzeniu jednak… To może jednak sprawdzisz, czy wszystko jest ok?
O Montessori może nie wiem zbyt wiele, bo jakoś nigdy nie udało mi się zgłębić tematu, ale traf chciał, że jestem w jakiejś grupie na FB o tej tematyce. I o ile popieram tę metodę, choć sama jej nie stosuje jakoś specjalnie to ostatnio mój świat legł w gruzach. Bo prezenty od Mikołaja są oszukiwaniem…
„Płonący lód” to debiut duetu Rępalska&Kuczyńska. Zawsze bardzo intrygowały mnie książki pisane przez dwie osoby – bo jak to się robi? Między innymi dlatego chętnie sięgnęłam po „Nieczyste zagranie”.
Od jakiegoś czasu poznaję stopniowo twórczość Jolanty Kosowskiej. Autorka na swój niepowtarzalny sposób pisania, dzielenia swoich historii. Myślę, że czytając jej książki i nie wiedząc, kto jest autorką rozpoznałabym panią Kosowską. Dziś chcę wspomnieć o jej najnowszej powieści – „Trzy razy miłość”. Premiera książki już niedługo!
Brak produktów w koszyku.