Dance Sing Love – Miłosny Układ – Layla Wheldon

Biorąc pod uwagę fakt, że w dzieciństwie stado słoni przespacerowało się po moich uszach, zrozumiałe będzie, że zazdroszczę każdemu, kto rozróżnia dźwięki i potrafi się poruszać w rytmie muzyki.

Dance Sing Love

Nie, nigdy nie byłam na imprezie w klubie. No ok, byłam dwa razy. Raz wypiłam piwo i wyszłam. A za drugim razem zajęło mi trochę więcej czasu zgromadzenie całej ekipy, z którą tam przyszłam, a która rozpierzchła się po całym lokalu…

Ale nie o tym chciałam…
Dotarła do mnie książka, o której było głośno jeszcze przed wydaniem! Zaglądacie na Wattpad? Przyznam się od razu, że ja bardzo długo nie wiedziałam o jego istnieniu, a tu się okazuje, że tam można rozpocząć swoją pisarską karierę…! Layla Wheldon właśnie tam opublikowała swoje dzieło, które doczekało się ponad 2,5 miliona odsłon!
Świat tańca, muzyki i miłości… Przecież wystarczy to połączenie by wiedzieć, że to będzie świetna książka! A ma jeszcze jeden plus – ponad pięćset stron… Nie ma nic gorszego niż fajna książka, która kończy się zbyt szybko!

Dance Sing Love

Ale wróćmy do książki – wyruszamy na tourne z Jamesem Sheridanem oraz zespołem tancerzy, wśród nich znajduje się Livia Innocenti. Livia już jako mała dziewczynka obserwowała ojca uczącego baletu i sama zapragnęła tańczyć – dziś jest w tym świetna. Zależy jej na karierze i walczy ze wszystkich sił by być jak najlepszą. Wielkie gwiazdy pop nie robią na niej wrażenia. A przynajmniej nie takie, jak na jej koleżankach z zespołu, które na widok gwiazdy zaczynają piszczeć i ślinić się 😉 Jedyne uczucie jakie Sheridan w niej wywołuje to wściekłość – jest zapatrzony w siebie, zupełnie obojętny na innych i wiecznie na kacu. Cóż z tego, skoro on właśnie ją upatrzył sobie na przewodnika. Po męczącym treningu przez kilka godzin każe oprowadzać się po Rzymie i tłumaczyć sprośne propozycje rzucane każdej napotkanej dziewczynie. A potem okazuje się, że to nie koniec atrakcji, jakie zaplanował i lądują na imprezie w klubie. Nie, Livia nie jest zachwycona, ale co ma zrobić…? James informuje ją, że zagwarantuje jej, że nigdzie nie znajdzie pracy, jeśli on wykona jeden telefon… Na jej miejscu też bym się upiła, ale ja na kacu nie musiałabym spędzić całego dnia na treningach…

co dalej?

Potem pojawia się kolejne gwiazda, kolejna zakochana przyjaciółka oraz dziewczyna Jamesa robiąca awanturę przy wszystkich. Wesoło, prawda?
Tyle tylko, że układ przewiduje, że Livia zatańczy solówkę z Jamesem… Nie jest zachwycona to za mało powiedziane, ale… Czy ten dreszcz coś znaczy? I czemu robi jej się gorąco, gdy on jest blisko? I co znaczą te dreszcze biegnące wzdłuż kręgosłupa, gdy tylko jej dotknie…?
Można by dużo mówić, ale lepiej chyba przeczytać samemu… zakończę więc cytatem, który (mam nadzieję!) sprawi, że Wy będziecie chcieli zacząć:

…picie szampana w środku nocy w pustym parku z facetem, którego na trzeźwo nie trawiłam. Po prostu genialny pomysł! Jednak wstawiona część mniej uznała to za świetny plan.

Domyślacie się, co będzie dalej…? ciiii nic nie powiem!
No dobra, to kto ma ochotę przeczytać?
Jeśli Cię zainteresowałam to <tutaj> kupisz książkę!

Może Ci się również spodoba