„Jak Feniks z popiołów” Greta Gulsen

Ta książka to mój patronat i kolejna już współpraca z wydawnictwem Czarna Kawa. Książka premierę miała już jakiś czas temu i wtedy było wokół niej całkiem głośno, a ja sobie w kąciku poczekałam aż emocje opadną i przypominam Wam ten tytuł. Część z Was może już książkę czytała, więc zapraszam do dyskusji!

jak feniks z popiołów

Za samą nazwę wydawnictwo ma u mnie gigantycznego plusa, jednak już wcześniej pisałam o ich książkach. Bo bywa tak, że książka mi się podoba albo nie, wychodzi na to, że pół na pół. „Życie pechowej emigrantki” zupełnie do mnie nie przemówiło, za to „Oddech śmierci” długo jeszcze gościł w moich myślach. Ale gdy pojawia się debiut, a ja mam okazję go promować to nie mogę sobie tego odmówić!
jak feniks z popiołów

Jak feniks z popiołów

Jeśli zaś chodzi o książkę „Jak Feniks z popiołów” to trudno mi wydać jednoznaczną ocenę. Spotkałam się z wieloma niezbyt pochlebnymi recenzjami, ale… no właśnie, zawsze jest jakieś ale! Myślę, że w tej książce jedna rzecz jest równocześnie jej plusem i minusem. To wcale nie jest grubaśne tomisko, a jednak autorka zmieściła w nim niemal wszystkie poważne problemy tego świata. Może nieco za dużo? Ale z drugiej strony, jeśli ktoś czyta niewiele książek to tutaj na wszystko w pakiecie. Jednak myślę, że dla osób, które czytają książki niemal hurtem mogło być to nieco męczące. Problematyką można by obdzielić kilka książek.
Właściwie ten ogrom problemów wszystkich bohaterów był nieco przytłaczający. Myślę, że to w dużej mierze ma wpływ na płynność czytania książki.
Ale nie mogę powiedzieć, że książka mi się nie podoba (wcale nie dlatego, że wydawnictwo mi nie pozwala, tylko dlatego, że tak myślę!)… pokazuje ciekawy świat medycyny, jest napisana w ciekawy sposób, bo z jednej strony dawno zapomniane filmy i muzyka, która dodaje magii tej historii, a z drugiej bardzo profesjonalne medyczne zwroty. Widać, że autorka mocno się przyłożyła do tego by książka była napisana porządnie, ze szczegółami. Zaimponowała mi tym.
Ciekawym zabiegiem jest również podział książki na trzy części: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Lubię, gdy książka ma narzucone rozdziały, części, podział czasowy – to mi bardzo ułatwia czytanie, daje czas na przemyślenia i przygotowanie się na kolejny etap historii. Kolejny plus 🙂
A co znajdziemy w książce? Choroby, lekarzy, szpital i życie, jakie się tam toczy. Ale również prywatność lekarzy, ich życie po pracy, problemy, troski, sprawy z którymi radzą sobie lepiej lub gorzej. Ale także miłość, randki, spotkania, wykorzystywanie, fascynację…
a także cud! Cud kardiologiczny. Optymistyczne fragmenty podobały mi się najbardziej 🙂
Pojawia się również brat i jego problemy, wypadek, szpital i kolejne zrządzenie losu, czyli praca… a w pracy okazuje się, że nie zawsze największe autorytety są czyste jak łza. Bywa.

***

Nie mogę Wam zdradzić wszystkiego, więc zapraszam Was do czytania 🙂
a może macie pomysł na jakąś fajną zabawę z książką do wygrania?
czekam na Wasze pomysły!
A książkę możecie kupić <tutaj>

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.