KONKURS! „52 kolory życia” M. Kozioł – a ile Ty znasz kolorów?

„52 kolory życia” to książka, która mnie szalenie zainteresowała od chwili, gdy na pewnym portalu mignęła mi jej okładka. Komentarze zamieszczone pod zdjęciem również były bardzo ciekawe i po prostu nie mogłam się jej oprzeć!
Autorka uszczęśliwiła nie tylko mnie, ale również przeznaczyła jeden egzemplarz dla Was… chcecie o niego powalczyć? Ale najpierw przeczytajcie dwa słowa o książce…

W kopercie z książkami znalazłam również próbkę kosmetyków, więc zapach książek jest niesamowity i bardzo przyjemnie przewracało się kartki. Książka zaskoczyła mnie swoimi rozmiarami, bo nie wiem dlaczego, ale spodziewałam się większego formatu i o wiele więcej stron, ale to tylko moje wyobrażenia kontra rzeczywistość. 

„52 kolory życia” Magdalena Kozioł

Otwieram książkę i widzę tytuł pierwszego rozdziału: TYDZIEŃ PIERWSZY, KOLOR BIAŁY i natychmiast jestem przerażona! 52 tygodnie, czyli 52 kolory?! Przecież NIKT nie zna tylu kolorów! Ja jestem totalnie męskim osobnikiem pod tym względem, bo oni podobno rozpoznają szesnaście… ja chyba nie umiem szesnastu wymienić… 
Bohaterką jest Sally, która wiedzie spokojne życie na południu Polski, jest w stałym związku, odnosi sukcesy w pracy – właśnie otwiera nowy punkt swojego sklepu z kosmetykami na drugim końcu kraju.
Jacek jest policjantem pracującym nad morzem, bardzo oddany swojej pracy, choć ma świadomość, że czasem cierpi na tym jego rodzina – żona i syn. Jest właśnie w trakcie rozbijania gangu narkotykowego, który grasuje w okolicznych szkołach. 
W jaki sposób ich losy się połączą skoro żyją na dwóch krańcach kraju? To właśnie jest interesujące…
Książka to opis pięciu tygodni, a więc pięciu kolorów i moim zdaniem mogłoby się pociągnąć dalej, bo w tym czasie w gruncie rzeczy ważne wydarzenie było tylko jedno. Tak, jedno kulminacyjne powinno wystarczyć, ale nie wystarczyło mi… 
Cały tom w dużej mierze składa się z barwnych opisów – autorka opisuje wszystko, od koloru kafli w łazience po kolor nieba. Skupia się na wyrazie twarzy, obrazowych porównaniach… i w zasadzie tyle jest tych opisów, że samej akcji zrobiło się niewiele… podejrzewam, że w kolejnych tomach wszystko się rozkręci, ale jak dla mnie tutaj było tego zbyt mało. 
Sama historia na pewno jest ciekawa i chętnie sięgnę po kolejne tomy, to tylko sto stron, więc spokojnie można przeczytać w jedno popołudnie leżąc w hamaku…
Muszę jednak wspomnieć i o stylu autorki. Zacznę od tego, że to jej debiut, do tej pory sama wydaje tomy swojej powieści. Pisała ją przez 52 tygodnie, więc jestem pełna podziwu dla jej wytrwałości! Jednak w książce dostrzegam wpływ kogoś, kto poprawiał książkę, niestety, osoba odpowiedzialna za korektę dała dupy jednym słowem. Cóż, przecinki czasem są w takich miejscach, jakby stawiał je z zamkniętymi oczami, albo pomagało mu dwuletnie dziecko. 
Prawda jednak jest taka, że większość z czytelników nie ma hopla na punkcie przecinków – inaczej zwane zboczeniem zawodowym – a ja mam. Dlatego jestem przekonana, że prawdopodobnie jakieś 90% czytających nie zwróciłaby na to w ogóle uwagi.
Widać również, że autorka ma tendencję do pisania długich i skomplikowanych zdań, jednak albo ona sama, albo ktoś inny postanowił powalczyć z tym nawykiem. Wobec tego większość zdań została podzielona na krótkie. Moim zdaniem zbyt krótkie, przez co w moim odczuciu książka straciła na płynności. 
Wierzę jednak, że autorka doczeka się chwili, kiedy jakieś wydawnictwo ją odkryje, a przy kolejnym wydaniu wszystkie te szczegóły zostaną wyłapane i poprawione. Osobiście cieszę się, że miałam możliwość przeczytać tę książkę, bo stanowczo zbyt rzadko sięgamy po rodzimą literaturę, tę nieznaną i debiutancką – ja mam ochotę sięgać głównie po taką!

Strona autorki na FB – Magdalena Kozioł 52 kolory życia
Blog autorki, gdzie publikuje w odcinkach nową powieść.
Sklep autorki z kosmetykami, w którym można kupić książkę – link do konkretnego działu.

Ta historia jest warta przeczytania, wobec tego zapraszam Was do sięgnięcia po książkę… przekonajcie się, czy mam rację, czy nie 🙂
A sięgnąć można łatwo i przyjemnie, bo mam dla Was konkurs, w którym tom pierwszy jest do wygrania!
Warunki, jakie powinniście spełnić, aby Wasze zgłoszenie zostało przyjęte to:
1. Wyraź chęć wzięcia udziału w konkursie – Jaki jest Twój ulubiony kolor? i może opowiedz dlaczego właśnie ten…
2. Polub fanpage sponsora nagrody – 52 kolory życia Magdalena Kozioł
3. Polub fanpage organizatora konkursu Poligon Domowy oraz zostań publicznym obserwatorem bloga.
4. Udostępnij ten post na tablicy lub swoim blogu.
Przykład zgłoszenia:
Mój ulubiony kolor to….
Lubię na FB jako:
Bloga obserwuję jako:
Baner:
Trzymam za Was kciuki!
a na FB dodatkowa opcja wygrania drugiej nagrody, nie książkowej, ale również dla czytaczy 😉

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.