Książki o miłości prawdziwej i wielkiej, czy może o rzeczy strasznej, czyli molestowaniu?

Dziś wspomnę o dwóch książkach. Trudno je może porównywać, ale obie poruszają dwa tematy: miłość i, niestety, molestowanie córek przez ojców.

29/52 „Przegapić życie” Monika Matusik
Jest taki projekt Literattki „Z rąk do rąk” i w ramach tej akcji dotarły do mnie dwie książki. Jedną z nich jest książka „Przegapić życie” Moniki Matusik. Tej książki byłam już dawno bardzo ciekawa, nawet pytałam, gdzie ją znajdę, ale jakoś uciekło… a tu taka możliwość! Grzechem byłoby nie skorzystać… no ale kolejka do książki długa to i nie spodziewałam się, że tak szybko do mnie dotrze… 
Trochę problemów z przesyłką było, niestety po mojej stronie, ale jak tylko się wszystko udało to połknęłam ją w ciągu doby! Choć nie mogę powiedzieć, że była to książka łatwa i przyjemna. Wiele rzeczy, wątków było dla mnie niezrozumiałych, mocno zagmatwanych… wszystko oczywiście się potem wyjaśniło, ale jednak próba zrozumienia bohaterki była nieudana. Nie mogła się udać moim zdaniem nikomu, tak właśnie skonstruowana jest ta książka. To na pewno jej plus, że czytelnik do samego końca nie wie, co się dzieje…
Bohaterką jest Amelia, a książka jest opisem zarówno rzeczywistości, jak i spisem wspomnień bohaterki. A przynajmniej tak nam się wydaje. Amelia nie wspomina rodziny, nie wspomina przyjaciół, wspomina lotnisko, samoloty i marzenia o poznawaniu dalekich krajów. A potem wspomina swojego ukochanego, którego oczywiście poznała na lotnisku i z którym odbywała dalekie podróże i uczyła się cieszyć z życia. Tak, tak wygląda to według Amelii. Niestety, ukochany ginie w wypadku samochodowym, który uznany został za samobójstwo, w co Amelia nie może uwierzyć. Bezpiecznie czuje się w ośrodku chorób psychicznych, gdzie właśnie się znajduje. Ma zaniki pamięci, nic groźnego. 
Jednak jej opowieści o życiu nie zawsze pasują do tego, co zawarte jest w karcie pacjentki… co nieco niepokoi jej lekarza, który swoją drogą jest zafascynowany pacjentką.
Czy „śledztwo” przeprowadzone przez niego i, przede wszystkim, jego odkrycia pomogą Amelii wyjść z choroby? A może pogrążą ją jeszcze bardziej? 
Czy jest możliwe, by piękna miłość okazała się tak zgniłą przeszłością, jaką jest molestowanie? 
Czytając książki skupiam się na tym, czy są w niej błędy, tutaj na szczęście oprócz zjedzonego „w” czy wklejonego nie wiadomo czemu „i” nie znalazłam nic takiego. Gryzie mnie zwrot „odchyliła się do przodu”, bo moim zdaniem odchyla się do tyłu… 
I musiałam sprawdzić, czy jest takie słowo jak „wścibskość”, bo używa się zwykle wścibstwo. Ale jednak w skali od 1 do 5, w kwestii szacunku do czytelnika – czyli brak błędów – daję piątkę 🙂
Dziękuję za akcję! Za możliwość wzięcia w niej udziału…
A Was zapraszam do Literattki, może i dla siebie znajdziecie jakąś książkę?
PODSUMOWANIE:

182 strony
  29/52
 2,5 cm

Debiut 
Pierwsze spotkanie z autorką
Książka polskiego autora
Pożyczona od znajomego
30/52″Spełnienia marzeń!” Katarzyna Michalak
I znowu Katarzyna Michalak jakiś czas temu zaplątała się na moją półkę… w bibliotece ciągle poluję na jej książki i zazwyczaj jeszcze znajduję coś, czego nie czytałam… choć z mojego podsumowania półrocznego wynika, że to jej książek przeczytałam najwięcej!
„Spełnienia marzeń!” czytałam już jakiś czas temu, niestety nie robiąc na bieżąco notatek – muszę nad tym popracować!
Klaudia właśnie obchodzi 18. urodziny. Możecie wyobrazić sobie wielką imprezę i tłum ludzi, bo przecież tak wyglądają osiemnastki, prawda? Nie w tym wypadku. Klaudia rano wychodzi do szkoły, po czym z niewielkim plecakiem urywa się z kilku lekcji by uciec z domu, ze świata w którym żyje. 
Ucieka od Niego. Bo nie chce pozwolić by On ciągle ją krzywdził. Ratuje siebie, tak jak – jej zdaniem – kiedyś uratowała się matka. Nie może tylko zrozumieć, dlaczego mama nie zabrała jej ze sobą, gdy od Niego uciekała… 
Klaudia dostaje w spadku dom i to z nim wiąże swoje nadzieje na przyszłość. Dom co prawda okazuje się raczej maleńką ruderą na Białołęce, a nie spełnieniem marzeń, ale dla niej to cały świat, który pokochała od pierwszego wejrzenia. Mimo, że w portfelu ma niewiele pieniędzy wierzy, że wszystko się ułoży. 
Zaczyna od poszukiwania pracy, wydaje jej się, że opieka nad niewidomym będzie dobra na początek, jednak sprawa się komplikuje, gdy okazuje się, że Kamil jest niewiele od niej starszy i wcale nie chce jej pomocy. Szybko jednak okazuje się, że niewidomy sąsiad może się okazać niezbędny w jej życiu, a i ona w końcu będzie mu potrzebna… i taka symbioza mogłaby trwać, a oni żyliby jak w bajce. 
Jednak Kamil nie jest pogodzony z utratą wzroku, Klaudia ucieka przed przeszłością, która depcze jej po piętach i być może dziewczyna nigdy nie będzie bezpieczna. Z kolei kiedy połączą swoje siły – wystraszona osiemnastolatka i przystojny ślepiec – może się okazać, że ich samodzielność nie każdemu odpowiada. A mając dodatkowych wrogów, szczególnie takich, którzy udają przyjaciół, będzie im jeszcze trudniej!
Czy uda im się spełnić swoje marzenia? 
Czy okaże się, że mają talent? I jeśli go mają, to czy potrafią go wykorzystać?
Kolejna książka, którą przeczytałam z przyjemnością, bo jednak książka jest o miłości, przyjaźni, spełnianiu marzeń. Wątek molestowania zmusza do przemyśleń, choć nie umiem sobie wyobrazić, że ktoś bliski może robić komuś coś tak okropnego… ale może należy o tym mówić… na pewno należy! 
PODSUMOWANIE:

272 strony
  30/52
 2,5 cm

Książka polskiego autora

Pożyczona z biblioteki
Książka z okładką w kolorach lata

Klasyczny romans
Książka z długiej serii

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.