LA ISLA DEL CHOCOLATE, czyli cudowne miejsce na mapie!

Odkąd zostaliśmy rodzicami bardzo dużo przyjemności sprawia nam spędzanie czasu razem, ale w domu. Jakoś ciężko nam jest się gdzieś wyrwać, bo mój mąż jest stanowczo domatorem i co najwyżej zaprasza do nas gości. Bo już odwiedzać kogoś to niespecjalnie…

  

Ja czasem mam ochotę się wyrwać, ale mąż jest tak niechętny, że zazwyczaj odpuszczam, ewentualnie zabieram dziecko na wycieczkę – idziemy gdzieś coś zobaczyć, a potem na jakieś lody, kawę (Szymon jest stanowczo takim podróżnikiem) – albo umawiam się z koleżankami i to mi wystarczy…
Zazwyczaj odpuszczamy sobie wyjścia, ale tym razem do pijalni czekolady LA ISLA DEL CHOCOLATE udało nam się wybrać. Trafiłam do tego czekoladowego raju dzięki Blog Book Meeting  -odkrywamy nowe miejsca, tym razem Sosnowiec. Prawda jest taka, że Sosnowiec przyjmuje nas wyjątkowo gościnnie. 
Jak tylko tam dotarłam to po prostu zakochałam się w tym pięknym miejscu! Ściany z surowej cegły… no coś pięknego! Niesamowity klimat, pyszne praliny, czekolady, ciasta i aromatyczne herbaty! 

Ustaliliśmy szczegóły BBM, wypiłam pyszną kawę, a do domu wróciłam z owocami w czekoladzie i migdałami w czekoladzie, pyszną herbatą i czekoladą z truskawkami…
Ale najważniejsze jest to, że właściciel nie jest tylko właścicielem , ale sam z żoną robi te wszystkie trufle i praliny!!! 
A te pyszności są po prostu genialne – musiałam walczyć o każdy okruszek czekolady z synem i mężem! Owocami i migdałami się zachwycili, ale od razu schowałam herbatkę – jest dla mnie i nikomu nie oddam!!!

Niedługo później pojawił się konkurs i miałam szczęście wygrać degustację wina! Oczywiście mój mąż kręcił nosem i już doszłam do wniosku że OK, zabiorę siostrę, ale w końcu ustaliliśmy, że syn ucieszy się z czekolady, a że w lokalu jest miejsce dla dzieci to mąż nie miał argumentów 😉

      

Zaliczyliśmy degustację wina, największą kawę w lokalu, pyszną czekoladę na gorąco, bezę, ciasto karmelowe i tartaletki… a potem jeszcze makaroniki!
Jedyna drobna uwaga to czekolada, która powinna być podawana w filiżankach, a nie w tak dużej szklance… no ale sami rozumiecie, że tego nijak nie można uznać za minus 🙂 no bo kto narzeka na zbyt dużą porcję czekolady?! no nikt!
tyle tylko, że gdyby porcja była mniejsza to mogłabym bez problemu zjeść jeszcze jakieś ciacho albo wypić kawę, a czekolada nas pokonała!
      
Przyznam się bez bicia, że przegapiłam ten odcinek, gdy prezydentowa uczyła jeść bezę i nie wyszło mi to zbyt elegancko, ale co tam… kocham bezy! A ta była z owocami 😀
Dla syna najważniejsze były chrupiące kulki na tartaletce, ale tak mu zasmakowało, że natychmiast pobiegł po więcej…

            

I tutaj kolejny plus! Obsługa jest szalenie sympatyczna i cierpliwa… każdy kto wie, jak zachowują się dzieci doceni to, że pani ze spokojem pozwalała mu pokazać palcem co chce, zapytała o smak i dodatki i nawet dzielnie zniosła jego kilkukrotną zmianę zdania. 
Jeśli uważasz, że dziecko, które samo potrafi zamówić dla siebie sok czy ciastko to głupota i zawracanie głowy obsłudze to albo nie masz dzieci, albo może się kiedyś okazać, że jest ono bardzo niezaradne. A ja chcę by moje dziecko potrafiło wejść do sklepu i kupić sobie wodę, by miał odwagę zapytać obcego człowieka o drogę albo poprosić o pomoc. I prawda jest taka, że najłatwiej zacząć w lokalu, w którym dziecko już się rozejrzało… Więc ogromny plus ode mnie!

         

Przed wyjściem stworzyliśmy sobie jeszcze bombonierę z pralinami na urodziny babci, Szymek wybrał sobie każdy rodzaj ciastka, kilka czekolad i lizaki… podczas BBM upoluję jeszcze herbatki albo kawy, a co!

W każdym razie zaproszę tam jeszcze kiedyś siostrę albo mamę, a może wybierzemy się razem na babskie popołudnie przy słodkościach. 

        

Pijalnia czekolady jest niewielka, to tylko pięć stolików, ale miejsce jest bardzo klimatyczne, wszystko jest piękne, chociaż proste i bardzo surowe…
Już niedługo będą także lody, a w tej chwili można spróbować wina, kawy, herbaty, czekolady, ciast, pralin, albo kupić zestaw prezentowy…

            

A jeśli macie ochotę to możecie do nas dołączyć, widzimy się tam 17 marca na Blog Book Meeting, od godziny 10:30 do 15:00 będą odbywać się spotkania autorskie… 
A gdzie można kupić książki wymienić się książkami kupić zakładki i otulacze może złożyć zamówienie uśpili i odebrać jej na miejscu Nie można zakupić Boxy książkowe z książką Magdalena Majcher i imienną dedykacją

A teraz duuuużo zdjęć:

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.