Akurat tej bajki nie znamy zbyt dobrze, bo chyba nie mamy kanału, na którym można ją oglądać. Ale mój siostrzeniec jest zakręcony na punkcie tej kreskówki. Odrobinę się w niej orientujemy, bo jednak bycie ciocią zobowiązuje, a mój syn jest w takim wieku, że wiedzieć musi wszystko. Najlepiej oczywiście, więc nie może dopuścić, żeby kuzyn był w coś lepszy!

Do magazynu dołączone były dwie zabawki, w każdym była piłka, ale drugim dodatkiem była niespodzianka. Nie w każdym numerze była ta lornetka.

Jeśli chodzi o magazyny to najlepiej zajrzeć do środka i samemu ocenić, czy warto! Każde dziecko szuka w środku czegoś innego. Dla nas ważne, żeby było dużo zadań do wykonania, labiryntów, zagadek, wykreślanek i innych tego typu rozrywek. Kolorowanie nie jest ulubioną czynnością Szymona – pewnie dlatego, że nie robi tego zbyt dobrze i nie jest z siebie zadowolony.

W magazynie znajdziemy spora dawkę wiedzy, ale też przepis, co nas bardzo ucieszyło, bo staramy się ostatnio wspólnie gotować i piec. a na koniec historia, która jest „prawie” komiksem.

Czy Wasze dzieci lubią tę bajkę i chętnie sięgnęłyby po magazyn?