„Moralność pani Piontek” jeśli chcesz by było zabawnie lub znowu „Sklepik z niespodzianką…”

Dziś tylko dwie książki na tapecie, mimo że kilka innych czeka na swoją kolej by pojawić się na blogu… ale o nich dopiero za tydzień.Jesteście ciekawi, co czytałam w tym tygodniu?

 Okładka książki Sklepik z niespodzianką. Adela


10/52 „Moralność Pani Piontek”
Magdalena Witkiewicz
Uroczy tytuł. Nie wierzę, że ktokolwiek z Was przeszedłby obojętnie obok tej
książki. 
Dodam, że autorkę mgliście kojarzyłam z jakąś niezłą książką, której tytułu nie
umiałam sobie przypomnieć, więc zgarnęłam tę pozycję z półki w bibliotece. To
był dobry wybór.
Okropna matka zapatrzona w synusia, dyrygująca ojcem, terroryzująca tych swoich
dwóch mężczyzn. Syn ginekolog (na złość matce, która chciała by w inne dziury
zaglądał jako lekarz) ma piękne imię Augustyn, po ojcu Poniatowski. Matka z
domu Piontek dorobiła do nazwiska odpowiednią historię i sprzedawała ją na
prawo i lewo wmawiając korzenie nawet mężowi. Gertruda Piontek kocha buty, rodową porcelanę (nabytą drogą internetową) oraz rządzić. 

Nie wiem, jak jej mąż to wytrzymuje, który ceni
spokój, dobrą książkę (czyli nie taką jakiej czytania wymaga od niego żona) i
duże kubki pełne kawy. Bardzo mu współczułam przez cały czas, bo też nie
chciałabym pić kawy z miniaturowych filiżanek! 

Dodam, że syn wyrywa się ze szponów mamuśki, a ojciec nie bardzo ma jak. Ale
historia i tak jest rewelacyjna. Interesujący jest też przyjaciel Augustyna o
równie kretyńskim imieniu – Cyryl, i to właśnie te imiona zapoczątkowały piękną
przyjaźń. 

Brakuje Wam kobiet? A proszę bardzo… Augustyn ucieka spod skrzydeł mamy do
mieszkania Anki, której wcale nie zna. Albo to Anka wtargnęła do jego
mieszkania? Jakież to ma znaczenie, książka jest przezabawna i, mimo wszystko,
zmusza do przemyśleń.
Na długi wieczór idealna!
PODSUMOWANIE:

296 stron

  10/52
 2,2 cm







Książka polskiego autora
Pożyczona z biblioteki

„Sklepik z niespodzianką. Adela” Katarzyna Michalak

Okładka książki Sklepik z niespodzianką. Adela

To już drugi tom. Ale pierwszy zakończył się tak, że bez chwili wytchnienia od razu sięgnęłam po kolejny. Ostatnie zdanie książki o Bogusi było zarazem pierwszym zdaniem tomu o Adeli. 

Adela Niwska jest bardzo barwną postacią, radna Pogodnej, będąca dla przyjaciółek zagadką, która powoli ma się wyjaśniać. Paraduje w futrze i wozi się jaguarem – futro i jaguar lubią pojawiać się w książkach pani Michalak – nie lubi, gdy coś dzieje się nie po jen myśli. Chętnie urządziłaby życie swoich przyjaciółek przekonana, że wie lepiej, co dla nich dobre, jednak ze swoim życiem ma problemy. 
Choć właściwie czy problemem można nazwać młodzieńczą miłość, która ciągnie się za nią ponad dwadzieścia lat, a ona na każdego kolejnego mężczyznę traktuje przejściowo. Lubi młodszych, a oni lubią jej pieniądze i samochód, ci w jej wieku cenią sobie jej niezależność, bo tak im wygodnie. A ona skrycie marzy o kimś, kto się nią zaopiekuje. 
Czy w szale urządzania życia i ratowania skóry przyjaciółkom znajdzie w końcu czas dla siebie? Czy musi dojść do nieszczęścia by w końcu ktoś zajął się Adelą? 
A może jest ktoś kto tylko czeka by się nią zaopiekować, a z czego Adela nie zdaje sobie sprawy? 
Książki Katarzyny Michalak są o kobietach takich jak my, o problemach takich jak nasze, o codzienności. Dlatego dobrze i szybko się je czyta. Ale nie znaczy to, że szybko się o nich zapomina. Zmuszają do przemyśleń, do zazdroszczenia niektórym bohaterom, ale i współczucia innym, pokazują kilka twarzy jednej osoby, również takich, jakich byśmy się nie spodziewali. Zmuszają do przemyśleń… jak my byśmy się zachowali? Albo którym z tych bohaterów mogłabym być…?
PODSUMOWANIE:

320 stron

  11/52
 2,3 cm







Książka polskiego autora
Pożyczona z biblioteki

Dziękuję za Wasze polecenia, dzięki temu mam co czytać!

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.