„Drzewo migdałowe” to jedna z trudniejszych lektur jakie ostatnio wpadły mi w ręce. Jednak jestem pewna, że gdyby nie Book Tour to pewnie miałabym opory by po nią sięgnąć. To taka tematyka, za którą nie przepadam…


Kochani, maj okazał się wyjątkowo słaby, jeśli chodzi o wyzwanie 🙁 Zaledwie kilkanaście osób zgłosiło swoje książki, a już tak dobrze nam szło… ale to pewnie te ogromne upały, które nas dopadły, u mnie też wtedy czytanie było ostatnim, na co miałam ochotę… wierzę jednak, że w czerwcu i kolejnych miesiącach będzie tylko lepiej!
Moje dziecko ma prawie 10 miesięcy, do tej pory rozstawaliśmy się na godzinkę, dwie, kiedy ja byłam na zakupach, na rehabilitacji czy u dentysty. Ale zostawić go na dłużej?! o nie! Maluch zostawał z moją mamą lub babcią, one zachwycone wnukiem, on zachwycony, że mu więcej wolno. Ja ze spokojnym sumieniem spokojnie mogłam skupić się…
To szalenie przyjemne, kiedy autor po pierwszej recenzji zwraca się do mnie z propozycją dalszej współpracy! Takie współprace z autorami bezpośrednio są dla mnie najcenniejsze… co prawda mam lekki poślizg terminowy, bo książka miała premierę w lutym, a mamy już prawie połowę marca, ale no tak się złożyło. „Mroczny układ” przeczytałam już jakiś czas temu,…
Wredne.pl z pewną dozą szaleństwa podchodzi do urodzin. Utarło się, że solenizantom życzymy wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń, zdrowia, szczęścia, radości… Bo tak wypada. No i najczęściej tego właśnie im życzymy! Natomiast przy innych okazjach potrafimy trochę bardziej zaszaleć, puścić wodze fantazji, pożartować… A przy urodzinach zachowujemy powagę i uroczysty ton. Postanowiłam to zmienić… Maj jest…
Prasówka stała się u nas obowiązkowym punktem tygodnia i mój syn czeka na każdy kolejny magazyn. A później od deski do deski go czyta, przegląda, rozwiązuje wszystkie zadania, i oczywiście zachwyca się dodatkami. Mój mąż już chyba nie pamięta tego ile radości potrafią z drobiazgów czerpać dzieci i często się z niego śmieje. Natomiast ja…
„Sromotny przegryw” to debiut Adrianny Alksnin, ale jest to też moje pierwsze spotkanie z wydawnictwem Niebieska Studnia. Kocham debiuty, więc ten mnie przyciągnął, smaczku dodał fragment dostępny na stronie wydawcy, który zwiastował nietypową, ale także niełatwą lekturę. Jednym słowem musiałam na własnej skórze przekonać się, co tak genialnego jest w tej książce. Początkowo urządziłam polowanie…
Brak produktów w koszyku.
Jeden komentarz