Pierwszy raz spotykam się z książką z tej serii, i chociaż nieco mnie gubi to, że strony są tekturowe, a elementów tak dużo to zakochałam się w książce. Skoro strony tekturowe to niby dla najmłodszych, ale z drugiej strony dla malca ilość elementów na obrazku może być przytłaczająca…

Dzięki książce poznajemy historię rowerów, od czego się zaczęło, kto je wymyślił, jak udoskonalił i kiedy się to stało. To wszystko na dwóch stronach, krótko i konkretnie.
A potem się zaczyna! Zerknijcie na tę ilustrację:

Na stronach są krótkie wierszyki, polecenia, zadania do wykonania. Dzieci mają znaleźć element na rysunku, albo porównać dwa motocykle i znaleźć między nimi różnice. Powiem więcej, w książce jest nawet gra! Zapowiada się świetna zabawa…

Co prawda treść i zadania wskazują, że to książka dla kilkulatka raczej, ale dzięki tekturowym, twardym stronom mamy pewność, że Mila nie zepsuje tej książki bratu. Kto wie, może już niedługo sama zacznie wskazywać rowery na poszczególnych stronach!

Co sądzicie o takiej ilości szczegółów na ilustracjach dla dzieci? No i tym rodzaju rysunków, czyli nieidealnych, nieco krzywych… ja uwielbiam ich urok, ale jestem ciekawa Waszego zdania!