Pierwsze przymiarki…

Pewnie pomyślicie, że zwariowałam, ale od kilku lat tak właśnie wygląda mój sierpień – zaczynam kupować prezenty gwiazdkowe. Nie ma się z czego śmiać, odkąd wcześniej zaczynam o tym myśleć udaje mi się sporo zaoszczędzić, albo kupić droższe prezenty za mniejszą cenę – taką mieszczącą się w zakresie moich możliwości.
W sierpniu zaczynają się wyprzedaże i właśnie wtedy zaopatruję się na urodziny jakie czekają mnie w tej części roku oraz część prezentów pod choinkę. Być może to za wcześnie, ale wiecie, jaka to ulga, gdy na początku grudnia brakuje mi już tylko jednego czy dwóch prezentów, a nie wszystkich piętnastu?!
Dzięki temu w grudniu myślę już tylko o tym, jak ciekawie zapakować prezenty!

Na pierwszy rzut pójdą dzieci, już upolowałam troszkę ciuszków, teraz czas na zabawki 🙂
Jeśli chodzi o rodziców i dziadków już mam pomysł, kwestia zrealizowania i zamówienia.
 Bo już wcześniej, gdy wpadnie mi coś w oko, albo wymyślę coś idealnego zapisuję sobie, żeby nie zapomnieć przypadkiem, albo nie mieć problemu ze znalezieniem. 
Sprawdza się też pudełko, do którego wkładam rzeczy, które udało mi się upolować, szczególnie drobiazgi dla maluchów tam trzymam, wtedy gdy mam zamiar kogoś odwiedzić po prostu zaglądam do niego i wyciągam jakiś drobiazg. I skończyło się szybkie i nerwowe szukanie prezentów w ostatniej chwili. 
A jak jest u Was? Wolicie wszystko w ostatniej chwili, czy planujecie wszystko dużo wcześniej…?
***
Podobają mi się wpisy, które pokazują ciekawe miejsca w sieci, zastanawiam się nad stworzeniem takiego… choć nie wiem, czy mi to wyjdzie…
może temat prezentów to dobra opcja…

Możesz również polubić…

2 komentarze

  1. 17 kwietnia 2018

    […] świąt jeszcze sporo czasu, ale może pamiętacie, że już dawno wspominałam o kupowaniu prezentów. Bo ten aspekt świąteczny zaczynam pod koniec sierpnia, gdy zaczynają się wyprzedaże. Teraz […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.