52 tygodnie oszczędzania i inne minisposoby

Rok oszczędzania

takie jest jedno z moich postanowień.

choć oczywiście miałam problem z wyborem sposobu oszczędzania, bo przecież możliwości jest tak wiele…

najchętniej spróbowałabym wszystkich, ale wszystkiego się nie da, bo na pewno nic by mi z tego nie wyszło…

1. 52 tygodnie w słoiku

W każdym tygodniu roku odłożę kwotę odpowiadającą trwającemu tygodniowi.

w pierwszym 1 zł, w drugim 2 zł, w ostatnim 52 zł.

Po roku będę miała 1378 zł

całkiem niezła kwota…

no ale zbyt dobrze siebie znam i wiem, że pewnie niewiele by z tego wyszło…

więc wydrukowałam listę tygodni, zrobiłam miejsce na datę i kwotę.

i wrzucam tyle ile mogę w danym tygodniu skreślając konkretna kwotę.

Minęło 5 tygodni, a w słoiku jest 200 zł, czyli skreśliłam 52, 51, 50, 24, 23.

2. Zaokrąglone zakupy

Niektóre banki oferują taką usługę automatycznie, niestety u mnie jej nie ma,

dlatego mam zamiar każdą wydaną kwotę zaokrąglać do równych 10 zł. Może nie nazbieram ogromnej sumy, ale na pewno coś się uda odłożyć.

Z tym, że postanowiliśmy kwoty odłożone z zakupów przeznaczać na przyjemności, np. kino.

Od czasu do czasu należy nam się coś od życia, a w ten sposób nie ubędzie z bieżących pieniędzy.

3. Lokata

Ponieważ część pieniędzy mamy na koncie oszczędnościowym, a przez najbliższe trzy miesiące nie powinny być nam potrzebne postanowiliśmy zostawić część na wszelki wypadek, a resztę wpłacić na lokatę, w ten sposób po roku mamy szansę na kilkaset złotych. W grudniu przyda się na prezenty…

4. Zachcianki

Można również odkładać pieniądze, gdy uda nam się zrezygnować z czegoś np. podczas zakupów.

chipsy i duża cola albo 10zł odłożonych w słoiku…

pomysłów na oszczędzanie jest na pewno o wiele więcej…

jak na przykład planowanie posiłków na miesiąc lub chociaż tydzień, większe a rzadziej zakupy, więc i mniej się wydaje. To też działa, chociaż w styczniu nie udało mi się zliczyć ile w ten sposób zaoszczędziłam. Ale zaoszczędziłam na pewno, skoro w słoiku mam już odłożoną jakąś kwotę 🙂

Możesz również polubić…

2 komentarze

  1. Małgośka pisze:

    Oszczędzanie to fajna sprawa. I dużo więcej można mieć kontrolując wydatki. Dobrze mieć jakiś cel, wtedy wiadomo na co się odkłada i robi się to chętniej wiedząc, że dzięki temu, że nie kupimy ciastek, a wrzucimy do skarbonki, zorganizujemy sobie jakiś fajny wypad gdzieś 🙂 U nas teraz wszystkie oszczędności idą na remont, bardzo chcemy zamieszkać sami i jestem w szoku, że tyle potrafimy zaoszczędzić. Kiedyś byłoby to dla nas niewykonalne, więc jednak cel daje dużo motywacji do oszczędzania 🙂

  2. wiktoria kor pisze:

    Świetny post i bardzo przydatne rady!
    Każdy wie, że niestety pieniądze uciekają bardzo szybko.. więc rady na pewno się przydadzą 🙂
    Jeżeli masz jakieś pytania skontaktuj się na email: lukseer@vp.pl
    Zapraszam również do mojego bloga: http://lukseer.blogspot.com/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.