Majówka z grudniowymi świętami… tego jeszcze nie było! A teraz jest…. kolejne podejście do wyzwania!

                                  Logo i patron zabawy:

Zasady wyzwania ŚWIĘTA NA OKRĄGŁO – może ktoś z Was będzie chciał dołączyć…
W tym miesiącu rzutem na taśmę, bo jakoś czas tak szybko ucieka, a Inka się nie przypomina. I minąłby szósty, a ja bym nie zrobiła kartki. A przecież pomysł był od samego początku!
Nie mogę pominąć żadnego miesiąca, bo marzy mi się nagroda, czyli Złota 12! 😀
A wcale nie jest tak łatwo, bo wiecie, ja sobie postanowiłam, że będę przekraczać granice i uczyć się nowych rzeczy. Trochę głupio eksperymentować robiąc kartki, które chcą znajomi, ale już wyzwanie jest miejscem idealnym, więc mam pole do popisu 😀
O co mi konkretnie chodzi? Hmmm, boję się robić kartki. Moje zawsze są proste. Mało skomplikowane. Oszczędne. A ja bym chciała takie piękne, wielowarstwowe, kolorowe…. I do grudnia się tego nauczę 😉
                           
W tym miesiącu wypróbowałam:
– psikanie tuszem (co prawda nie mam profesjonalnych mgiełek, ale zrobiłam sobie sama i też działają)
– chlapanie farba (taaaa wszystko pochlapałam wokół ,a na kartce prawie nie widać)
– przyklejanie cekinów! (Nienawidzę cekinów, ale one na kartce wyglądają niesamowicie)
– tuszowanie brzegów i konturów 😉 no, może średnio udane, ale jest.
Marzy mi się nauczyć robić takie wypukłe odbitki stempli. Muszę w końcu poszukać, co jest mi potrzebne na samym początku i pokombinować.
A teraz pod innym kątem, żeby było widać drobiazgi 😉
To lecę zgłaszać do wyzwania!