Gra „Gotowanie” – czyli Kapitan Nauka uczy ;)
Mój syn był raczej puzzlowym maniakiem, ewentualnie partyjka „Piotrusia”, a jeśli chodzi o gry to musiały być interaktywne. Innymi ciężko było go zainteresować… A może nie zainteresować nawet, ale wyjaśnić mu zasady. Pewnie, dziecku trzeba ustąpić i dostosować zasady do niego, ale czasem nie miałam już na to siły…
