„Złodziej kury. Historia bez słów” Beatrice Rodriguez

Co Waszym zdaniem jest najważniejsze w książce dla dzieci? Treść? Ilustracje? A może książka ma wywołać dyskusję i czegoś nauczyć? Jeśli stawiacie na treść to nie jest to odpowiednia książka… ale polecam!

           

„Złodziej kury” to historia bez słów… idealna by dziecko stworzyło własną historię na podstawie ilustracji i „poczytać” książkę rodzicom. 

To fenomenalny pomysł! Rozwijający wyobraźnię, pozwalający poczuć się dziecku wyjątkowo, wymaga od dziecka stworzenia pewnej historii i opowiedzenia jej słowami. Gwarantuję, że dziecko będzie się starało tworzyć jak najpiękniejsze zdania. 
To moje pierwsze spotkanie z Wydawnictwem Zakamarki, ale mam nadzieję, że nie ostatnie! Bardzo żałuję, że tak późno je odkryłam, ponieważ moje dziecko uwielbia historie przedstawione na ilustracjach… nawet jeżeli czytam książkę to dla niego równolegle wszystko dzieje się na ilustracjach. A wiadomo, że coraz częściej jest tak, że ilustracje są niedosłowne i moje dziecko potrafi stworzyć zupełnie inną historię niż ta opisana przez autora.

        
Historia bez słów to książka, którą każdy może odebrać zupełnie inaczej, co więcej jedno dziecko może w różnych chwilach opowiedzieć ją w inny sposób.
To chyba kolejna książka, która wyląduje na pierwszym miejscu, bo moje dziecko jest zachwycone, ja jestem zachwycona, bo pierwszy raz jest tak, że czytam książkę, a właściwie czyta ją mój syn.
Role się odwróciły i to on opowiada bajkę mamie – moja mała gaduła była zachwycona! Myślę sobie, że powinnam spisać jego słowa, albo chociaż nagrać… 
Z tego co się zorientowałam jest cała seria takich książeczek… chcemy więcej!
Nie napisałam Wam o czym jest książeczka, ale czy to właściwie ma znaczenie, skoro nie o liska chodzi, a o genialny sposób na stymulowanie rozwoju naszej pociechy?
To książeczka dla każdego. Bo maluchowi, który nie mówi można opowiadać, potem na podstawie obrazków uczyć go słów, z czasem pytać o to, co znajduje się na ilustracji, a potem pozwolić mu opowiadać całą historię.

         

Nie są to obrazki, jak z książeczek dla dzieci, tylko naprawdę piękne ilustracje – może myślicie inaczej, ale wolę jak drzewo wygląda jak drzewo, a nie jak kółko na drewnianej nodze… 
Recenzja pojawiła się w ramach akcji zorganizowanej przez Save the Magic Moments #KochaniePrzezCzytanie, o której możecie przeczytać na Jej blogu.
Zapraszam Was do wspólnego czytania z dziećmi!

CZYTASZ DZIECKU???Koniecznie dołącz do mojej kampanii!

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.