Rzadko zdarza się, że książka potrafi sprawić, że sama już nie wiem w co wierzę, komu ufam i czy moje przekonania są słuszne… to mną nieco zachwiała….


W każdym Link Party pojawia się dwanaście linków… moim zdaniem całkiem sporo, ale trzeba sobie dawkować, żeby wystarczyło do kolejnego wtorku… Może w tym tygodniu zajrzy więcej osób… ah… gdyby tak dobić do dwudziestu… kiedyś się na pewno uda! Ciągle nie umiem wyjść na prostą po tych chorobach i świętach, ale wierzę, że w końcu…
Kochani, wrzucam szybciutko wyniki wyzwania i wracam do pakowania 🙂 kolejny raz mam opóźnienie, wybaczcie… W tym miesiącu przeczytaliście 92 książki, dokładnie 18 osób zgłosiło swoje recenzje do wyzwania w czerwcu, ale ja wiem, że stać Was na więcej 😉
Zawsze piszę o książkach, bo są stałym elementem mojego życia, jednak jak każda kobieta mam przecież całe mnóstwo kosmetyków… a im jestem starsza tym uważniej je dobieram. Czasem pozwalam sobie na małe eksperymenty i odkrywam perełkę – jak tym razem! Tylko pamiętajcie, że jestem totalnym laikiem i nie mam bladego pojęcia o składach i innych…
„Jak hodować i karmić domową czarną dziurę” to zupełnie niepozornie wyglądająca książka dla dzieci, a porusza tak ważne tematy! Tytułowa czarna dziura jest metaforą pustki po stracie kogoś bliskiego. Niesamowite jak ważne i trudne tematy udało się poruszyć autorce w książce dla maluchów. Jeśli nie wiesz, jak porozmawiać z dzieckiem to może zacznij od przeczytania…
Jej nazwisko to marka. Każdy, kto czytuje erotyki zna tę autorkę. I lubi. Ja też do tego grona należę, choć nie przeczytałam jeszcze wszystkich jej książek to sięgając po nie wiem, że odpocznę. Tak, odpocznę, bo to książki „niewymagające”. Mam nadzieję, że wiecie, co mam na myśli, bo to w żadnym wypadku nie jest zarzut!…
Kiedy zobaczyłam tak cienką książeczkę byłam przekonana, że będzie to łatwa i szybka lektura, szczególnie jeśli pod uwagę wziąć również okładkę, która nasunęła myśli o wakacjach. Nieco się więc zdziwiłam treścią…
Brak produktów w koszyku.