Ta książka nieco mnie zaskoczyła… ale to pewnie już nudne, bo mnie większość książek zaskakuje. Zaskakują mnie najczęściej swoją innością, a więc jest to pozytywy objaw!


Cudownie gościć Was kolejny raz! Co prawda u mnie ogromne zamieszanie – remont – ale znajdzie się miejsce przy stole, a na nim filiżanki z kawą i ciasteczko! Macie ochotę? Kolejny raz proszę Was o namiar na jakieś Wasze cudne artykuły z zeszłego tygodnia! Kontrolowanie wydatków to już u mnie norma, teraz czas na budżet….
Książka zaintrygowała mnie od samego początku, ponieważ na kopercie wielkimi literami było napisane, żeby otwierać ostrożnie! No to otwierałam bardzo ostrożnie, nawet nagrywałam filmik tylko, wiecie, jak zwykle nie w tę stronę, co trzeba! Na szczęście mam też trochę zdjęć… Cudownie, że wydawnictwa i autorzy coraz częściej zaczynają doceniać blogerów i czytelników! Książki są wysyłane…
Początkowo zastanawiał mnie tytuł. Ale szybko się wszystko wyjaśniło. Ciekawa też byłam jak tym razem z błędami w książce. Oj, czepiam się tego mocno. Bardzo mocno. Ale – jak zwykle – książka Agaty Przybyłek czyta się sama i daje wiele przyjemności. Odkąd odkryłam książki Agaty Przybyłek nie przegapiłam żadnej. To o czymś świadczy. Przy tych…
Zapraszam Was na konkurs!Czasu jest dużo, zadanie proste, nie daj się namawiać!„Kruchość porcelany” to naprawdę książka, którą chcesz mieć! Proszę o uważne zapoznanie się z regulaminem konkursu: – Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga Poligon Domowy.– Sponsorem nagród jest Wydawnictwo Replika za co serdecznie dziękuję! – Konkurs trwa od dnia 10.07.2017 do 31.07.2017 do północy. Po tym…
Najbardziej popularna książka na Insta? „Szeptacz”. Widziałam tę okładkę wszędzie! Oprócz okładki pojawiał się na zdjęciach też motyw grafiki. Wpadało w oko, zapadało w pamięć, kusiło, żeby sprawdzić, czy na serio warto poświęcić czas książce. Miałam wątpliwości, bo duża reklama zwykle próbuje tuszować niedoskonałości książki… w dodatku mój egzemplarz zaginął, więc oczekiwanie było dłuższe. Ale…
Natalia Nowak-Lewandowska swoją twórczością zdążyła mnie już zachwycić jakiś czas temu. Ta książka jednak sporo czekała na swoją kolej, choć nie wiem dlaczego… no dobra, wiem, chęci były, ale czasu przy maluchach jak na lekarstwo. Kocham te dwa szkraby, ale czytanie po kryjomu albo nocami mnie wykończy! Nawet recenzję teraz piszę z Milą na kolanach….
Brak produktów w koszyku.