Podobne wpisy
„Świerszczyk” kiedyś i dziś!
PrzezkasiaNależę do pokolenia dinozaurów, które pamięta wydania Filipinki. Ale to już czasy nastoletnie. Wcześniej w moim domu pojawiał się „Świerszczyk”. Potem na lata o nim zapomniałam aż w końcu doczekałam się dzieci i „Świerszczyk” wrócił! Ba! Wrócił do nas w wielkim stylu, bo tytułów pojawia się więcej! Świerszczyk na Instaramie Świerszczyk na FB Prenumerata „Świerszczyka”…
Nowy dekalog obowiązków świątecznych!
PrzezkasiaKiedy zostałam mamą powstał nowy spis przedświątecznych obowiązków. Priorytety zmieniły się diametralnie, a ja i moi bliscy czerpiemy radość z tego okresu. I powiem Wam, to podejście udzieliło się też mojej mamie 😉 przynajmniej w części. Może i Ty skorzystasz? 1. Nieumyte okna nie odwołują świąt! Sprawdzone! Słowo, jak okien nie umyjesz to święta i…
Oszczędzanie to również pozwalanie sobie na zachcianki!
PrzezadminDziś o tym, dlaczego możemy sobie pozwolić na ekstra wydatki… To właściwie wyszło samo, a ja dopiero to odkryłam! Ale jakie to sympatyczne odkrycie! Mija osiem miesięcy odkąd zaczęłam kontrolować wydatki… może zastanawia Was co się zmieniło… Ostatnio sporo o tym myślę, choć z mniejszym zaangażowaniem spisuję wydatki to skupiam się coraz bardziej na generowaniu…
Cena pocałunku – Linda Kage
Przezkasia„Cena pocałunku” wciągnęła mnie na tyle, że zaczęłam czytać wieczorem, a skończyłam przy porannej kawie! A wcale nie jest jakaś wyjątkowa – powiedziałabym, że to książka z takich, z którymi miło spędzimy czas, ale nie będziemy bardzo wspominać. Niemniej jednak „Cena pocałunku” to powieść, która umili niejednej z Was czas!
Pestki – Anna Ciarkowska
Przezkasia„Pestki” są dla mnie symbolem. I choć mam świadomość na jak wiele sposobów można je odczytać chyba najwięcej radości sprawiło mi wspomnienie autorki. Bo to i moje wspomnienie. Te ilości połkniętych pestek i strach, że w brzuchu wyrośnie drzewo. Dziś wspominam to z uśmiechem i wiem, że to samo opowiem swoim dzieciom… No właśnie, dzieci….
Pancernik z telefonem
PrzezkasiaBaba, jak to baba, popatrzy o wybierze, pewnie dlatego gdy potrzebuję porządnego sprzętu i akcesoriów do niego pytam męża. A on siedzi, wybiera, przebiera i trochę czasu mija zanim zdecyduje. Moja niecierpliwość skacze nad nim i pogania. W końcu nie wytrzymał i rzucił: Pancernik – sama wybieraj. No bardzo zabawne, co ma pancernik do mojego…
