Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że jest październik, a do świąt zostało jeszcze sporo czasu. I nie, nie popieram świątecznych ozdób w październiku, na to przyjdzie czas dopiero w grudniu, ale… są takie rzeczy, których nie zostawiam na ostatni miesiąc roku. Kupowanie prezentów stanowczo należy zacząć wcześniej. Ten sposób sprawdza się u mnie od pięciu lat. Zdarza się, że już nawet w sierpniu kupuje coś, co znajdzie się pod choinką. A ty, kiedy zaczynasz poszukiwania prezentów?

Jak to zrobić, by kupić prezent na święta z takim wyprzedzeniem? To proste, ale trzeba mieć plan. Ja przede wszystkim zaznaczam też, komu muszę kupić prezent z innej okazji, na przykład imienin/urodzin. Bo to powoduje podwójne zakupy.

Moje sposoby:

Po pierwsze, zawsze kupuję w promocji. Jeśli szukam prezentu z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem to nigdy nie kupuję bez promocji. Jak już mam pomysł, co kupić to czekam na jakąś fajną okazję. A jak okazja się nie pojawia to na początku grudnia jest Dzień Darmowej Dostawy i to już jest jakaś oszczędność, kiedy nie płacę za wysyłkę.

Po drugie, zawsze z tyłu głowy (albo w notesie) miej informację, dla kogo szukasz prezentu. Wtedy podczas różnych zakupów coś może wpaść Ci w oko. Pamiętaj tez o takich drobiazgach jak to, że np. rodzeństwo lubi dostawać ubrania z tym samym motywem. Kupienie ślicznej sukienki dla siostrzenicy, zapominając żeby drugą taką samą kupić jej siostrze może okazać się większym kłopotem niż pożytkiem… Szukanie potem identycznej sukienki w innym rozmiarze – koszmar!

Po trzecie, jak już upolujesz prezenty to zadbaj by nikt inny nie kupił tego samego, napomnij innym co dziecko dostanie pod choinkę. Dwie takie same zabawki, choćby nie wiem jak fajne, raczej nie ucieszą dziecka.

Po czwarte, warto zawsze mieć w zapasie jakieś drobiazgi np. dla dzieci. Ja mam specjalną kryjówkę w domu, gdzie chowam książeczki, lalki, maskotki, a nawet ubranka w różnych rozmiarach (kupowane na wyrost dla dzieciaków). Gdy pojawia się niespodziewana wizyta, albo o czymś zapomnę zawsze mam wyjście awaryjne. Zdarza się, że mam też kosmetyki albo jakąś biżuterię zachomikowaną na wszelki wypadek. Przydaje się, słowo!

Mam w planach niedługo zacząć publikować teksty z propozycjami prezentów, książki dla dzieci i dla dorosłych, gry z podziałem na wiek i różne drobiazgi. Mam nadzieję, że znajdziesz inspirację! A ja lecę przeglądać ofertę kolejnego sklepu, bo okazuje się, że Murrano ma świetne personalizowane prezenty do zaoferowania!