Moje sposoby na jesienną chandrę

sposoby na jesienną chandrę
sposoby na jesienną chandrę

Jesień to taki czas, który albo zagoni nas w odmęty chandry, albo okaże się szansą na relaks. Nieustannie wmawiam sobie, że się nie dam jesieni, przygotuję odpowiednio i będę nić cieszyć. W końcu jesienne długie wieczory nie muszą być dołujące… wystarczy być gotowym. Dziś zaserwuję Wam przepis na idealny jesienny wieczór. Może to nie jest wiedza tajemna, ale o takich drobiazgach często zapominamy w codziennej gonitwie! To moje sposoby na jesienną chandrę.

Przede wszystkim spokój, wiem, że to najtrudniejsze by się wyciszyć po całym dniu. Jeśli posiadasz kominek to tylko lepiej dla Ciebie. Nic nie jest lepsze niż trzaskający ogień tuż obok, i to ciepło!
Ale jeśli nie masz tego szczęścia to nie martw się, znajdź ciepły i przyjemny koc – jeżeli nie posiadasz odpowiedniego to stanowczo musisz kupić. Jeżeli do obrony przed chandrą potrzeba Ci nowego koca to nie wahaj się 😉

To samo dotyczy kubków (lub filiżanek) – przecież kawa, herbata, kakao (niepotrzebne skreślić) potrzebują właściwej oprawy. Nie słuchaj gróźb męża/żony/matki, że jeśli wrócisz do domu z jeszcze jednym kubkiem to Cię wystawi za drzwi. Nikt jeszcze nie zanotował takiego przypadku 😉 Co najwyżej zaczynają „przez przypadek” tłuc – wtedy koniecznie wywołaj w nich poczucie winy mówiąc, że właśnie TEN był najukochańszy.

sposoby na jesienną chandrę
sposoby na jesienną chandrę

No dobra, trzeba przejść da najważniejszego punktu, czyli książek! Czy też przeglądasz zapowiedzi wydawnicze, zapisujesz tytuły na swojej kilometrowej (żeby tylko!) liście czytelniczej i zaledwie kilka procent z niej (czyli kilkanaście książek) wrzucasz do koszyka? Oj, nie chcielibyście widzieć mojego koszyka! To nieważne, że stos książek czeka w kolejce na przeczytanie… Nic tak nie poprawia humoru jak nowa książka. Każdy książkoholik tak myśli!
Niestety, zazwyczaj nasi bliscy tak nie myślą. I stan konta również! To jakaś złośliwość rzeczy martwych, że jak już wyeliminujesz połowę tytułów, zostanie Ci minimum z minimum i chcesz zamówić to okazuje się, że na koncie nie ma odpowiedniej sumy. Albo jest, ale trzeba zapłacić jakiś rachunek, albo kupić dziecku buty…

Właściwie można by czekać do kolejnej wypłaty, ale chandra już puka do drzwi, już dyszy za naszymi placami… Przecież to jest walka o życie! I tutaj przychodzi nam z pomocą płatność PayPo w empiku. Sama niedawno odkryłam taką możliwość, ale muszę przyznać, że jest wyjątkowo kusząca i pomocna! Wybierasz co chcesz kupić, kupujesz, a płacisz po 30 dniach. No idealne!

Oczywiście oprócz Empiku można w PayPo znaleźć jakieś 5 tysięcy sklepów, w których ta magia może się zadziać 😉 wystarczy wskoczyć na ich stronę i przejrzeć, czy są Wasze ulubione sklepy – a są na pewno!

Artykuł powstał przy współpracy z PayPo.

Może Ci się również spodoba

17 komentarzy

  1. Ja lubię jesień za Czarny Piątek i Cyber Poniedziałek 😀 Nic mnie bardziej nie cieszy niż porządne przeceny na książki i gry.

  2. Aleksandra NS pisze:

    Moim sposobem jest drink zrobiony z likieru kokosowego z mlekiem oraz dobry film czy książka. A najlepiej sprawdza się u mnie pójście spać.

  3. Justyna pisze:

    U mnie jest podobnie, tylko por warunkiem że moje dzieci dadzą usiąść z ksiązką.

  4. Zuzanna Dudko pisze:

    Ja zawsze wybieram spacer, herbatkę, książki, albo po prostu drzemkę. Chociaż czasami jest tak, że nic z tych rzeczy nie mam siły zrobić 🙁

  5. Martyna K. pisze:

    Bardzo lubię spędzać czas z książkami. Codziennie oddaję się temu zajęciu.

  6. oh, jak ja lubię takie sposoby, ostatnio nie wyobrażam sobie dnia bez herbaty z cytryną 😉

  7. bardzo często korzystam z tej opcji płatności, głównie w księgarniach www 🙂

  8. AMN pisze:

    U mnie to herbatka, seriale i szlafrok 😀 I kot na kolanach 😀 Książki też czytam, ale na razie te ważniejsze 😉

  9. Anna pisze:

    Ta opcja jest genialna 🙂 już nie raz z niej skorzystałam 🙂

  10. Ale masz tych książek:)
    Przyznam, że jeszcze nie korzystałam z tej opcji 🙂

  11. Aga pisze:

    U mnie nawet wieczory są pełne obowiązków :/ marzę by wreszcie móc wyhamować.

  12. Joanna pisze:

    U mnie na jesień to książki, seriale, kocyk i gorąca herbataka… a i coś słodkiego do tego.

  13. Lilianna pisze:

    To jest fajny sposób na jesienne ciężkie dni. Ale ja mam toreszczke inny sposób. No ale może ty masz rację muszę spróbować.

  14. Dyedblonde pisze:

    W sumie u mnie na jesień sprawdza się koc herbatka czasem winko o serial
    Niezla kolekcje masz tych książek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *