Moje papierowe próby trwają… wkręcam się coraz bardziej i… wiecie, z tego boxa jestem zadowolona…. chyba pierwszy raz!
Myślę, że jestem tym typem, który nie wierzy w pochwały, choć jest na nie łasy… i, przede wszystkim, zwykle jestem z siebie niezadowolona. Słyszę taki szept, że mogłam się postarać bardziej… zawsze bardziej!
Otóż nie! Tym razem jestem z siebie zadowolona. Ruda Ewka też jest zadowolona… i wierzę, że Młoda Para również się ucieszy!
Ptaszki miały być charakterystyczne… rozpoznajecie?
Muszę przyznać, że chyba najtrudniejsze było dla mnie właśnie namalowanie tych ptaszków… dałam radę?
Ciągle jestem tymi boxami zachwycona… bo co to za radocha dać komuś kartkę kupioną w kwiaciarni, którą może kupić jakaś ciotka… w sensie, że będą dwie takie same 😛
Tutaj nie ma szans na bliźniacze 😀
Kiedy czekałam na premierę książki „Polowanie na psy” usłyszałam, że jak ja mogę nie znać takiego autora! No nie znałam. Dziś nadal mi głupio z tego powodu, bo książka jest petarda! I wiem, że długo kazałam Wam czekać na tę recenzję, ale moje myśli eksplodowały i zanim pozbierałam je w całość upłynęło nieco czasu… Mam…
„Cicha 5” to kolejny zbiór opowiadań, które przeczytałam przed świętami. Jakoś łatwiej mi w tej chwili czytać opowiadania, bo jest to coraz intensywniejszy okres, jest coraz więcej do zrobienia. Dlatego łatwiej mi czytać opowiadania, które mogę czytać gdzieś tam między gotowaniem, myciem okien i strojeniem choinki. …
Ewelina Miśkiewicz do tej pory wydała trzy książki, czyli opisane poniżej części serii „Babski wieczór”. Aż sama się dziwię, że tak długo nie sięgałam po jej książki. Choć z drugiej strony dzięki temu nie musiałam czekać na kolejne części serii „Babski wieczór” i mogłam pochłonąć je jedna po drugiej. Zupełnie niedawno premierę miał trzeci tom,…
Znacie jakiegoś drwala? Ja nie znam. Wyobrażam sobie jednak, że to facet wielki jak dąb, mocno zarośnięty, z długą brodą i przydługimi włosami. Oczywiście w kraciastej koszuli! Przystojny w swojej dzikości, ale jednak budzący strach drwal.
Tydzień temu na świat przyszła mała księżniczka… Siostrzenica mojego męża – Oliwia. Dziś uznaliśmy, że czas by poznała naszą trójkę i wybraliśmy się w odwiedziny… Moje zmagania z papierem ciągle są na etapie początkującym, ale się staram jak mogę… Kartka miała być prosta i niezbyt słodka, ale postawiłam na róż, bo w końcu dziewczynka –…
Czasem są takie książki, które czyta się szybko, ale pisanie recenzji zajmuje o wiele więcej czasu. Tym razem tak było. Ale jeśli czytaliście jakieś książki Magdy Witkiewicz to wiecie, że na przemyślenia należy poświęcić niejedną chwilę… Po ostatniej recenzji (Czereśnie zawsze muszą być dwie) byłam pewna, że był to pierwszy i ostatni przebłysk współpracy z…