Słońce umiera i tańczy – Ewa Cielesz
Artystyczne dusze, które połączył przypadek – tak można opisać bohaterów książki Ewy Cielesz. Mam nadzieję, że jesteście jej ciekawi… Ewka ją przeczytała i zaprasza Was na kilka słów o treści oraz bohaterach.
Artystyczne dusze, które połączył przypadek – tak można opisać bohaterów książki Ewy Cielesz. Mam nadzieję, że jesteście jej ciekawi… Ewka ją przeczytała i zaprasza Was na kilka słów o treści oraz bohaterach.
Bardzo niegrzeczny królewski romans, czyli „Kochanka księcia”. Jedno przypadkowe spotkanie, jeden zaskakujący pocałunek i jedno zdjęcie, które sprawia, że machina ruszyła. Tak zaczyna się „Kochanka księcia”. A później jest tak, że rumieniec nie schodzi z policzków.
Kolejny raz to Ewa namawia Was (i mnie) do sięgnięcia po książkę, tym razem to „Wróć do Triory” Jolanty Kosowskiej. Ja jeszcze nie znam tej autorki, a Wy? Ale właśnie dlatego jestem ciekawa poniższej recenzji…
Kolejny raz w tym tygodniu Ewa zapraszam Was do zapoznania się z książką. Jestem ciekawa, czy spotkaliście się już z tym tytułem… i czy Wasze wrażenia okażą się takie same jak Ewy…?
Ja wiem, że na Poligonie najbardziej popularna zasada to „Czytam, bo polskie”. I też ją wyznają, ale… Ale czasami trafia się taka pozycja, że piszę do Kaśki, że musi, no po prostu musi ją przeczytać! A że kilka książek poleciłam i Wam to i o tej Wam coś powiem.
Cykl Małe tęsknoty zaczął się od „Marzeń Kaliny”. Wywołał u mnie wiele myśli, pozostawił w sercu pustkę. Czekałam niecierpliwie na drugą część, czyli „Pragnienia Elżbiety”. I w końcu doczekałam się!
Książka „Niebo na własność” już z opisu sugeruje nam, żeby czytając mieć pod ręką chusteczki. Miałam. Nawet po nie sięgnęłam, ale chyba można spodziewać się smutku czytając o chorobie małego dziecka. Mnie wzruszały chyba inne momenty niż większość czytelników.
Powiem krótko – autorka trzyma poziom. Wszystkie jej książki mogę polecać z ręką na sercu. „Jak powietrze” wyryło w moim sercu ślad, a i „Pierwszy raz” zajmuje miejsce obok niego… Niby banalna historia – on, ona, niespełniona miłość. Nic bardziej mylnego!
Zwykle Ewa jest zadowolona z książek, które się jej trafiają, tym razem mój wybór ją zawiódł… miało być lekko przyjemnie, i nawet pierwszy tom spełnił te wymogi, ale już tom 1,5 (co to za numer w ogóle…?!) okazał się słabiutki… znacie tę serię?
Skoro już okładka krzyczy do nas, że Dominic zdobywa to, czego pragnie możemy domyślać się, że będzie ostro i ciekawie. Ale to nie Dominica poznajemy najpierw… Najpierw autorka przedstawia nam Bronagh, czyli najbardziej irytującą irlandkę jaką znam… Właściwie to wydaje mi się, że ta książka jest o niej…
End of content
End of content
Brak produktów w koszyku.