Podobne wpisy
Powiedz tak! – Anna Szafrańska
PrzezkasiaKontynuacja „Właśnie tak!”, czyli „Powiedz tak!” jest już od jakiegoś czasu na półkach księgarni. Czy dalsze losy Stefci porywają czytelników? Mnie porwały… Michał i Stefcia są już razem dwa lata. Przez ten czas sporo się zmieniło. Wysokie szpilki dziewczyna zakłada już tylko na wyjątkowe okazje, mieszka w Drzewicy i tylko dwa razy w tygodniu jeździ…
Podejrzany na wieki wieków – Jacek Getner
Przezkasia„Podejrzany na wieki wieków” to kolejna propozycja Jacka Getnera dla fanów jego twórczości. Od dłuższego już czasu, a właściwie niemal od początku tworzenia Poligonu Domowego, czytam książki tego autora. Miałam też przyjemność poprowadzić z nim rozmowę w trakcie Blog Book Meeting mniej więcej rok temu. Od tamtej pory jestem wierna jego książkom, ale miałam okazję…
Dieta sokowa ze Sport Food Soki
PrzezkasiaNie będę ukrywać, że dieta sokowa marzyła mi się od dawna… Szczególnie, że po ciąży czułam się niedobrze w swoim ciele. Pomimo że wagowo wcale nie było tak źle to po prostu czułam się ociężała i chciałam to zmienić. O tej diecie sokowej czytałam już wielokrotnie w sieci, bo taki jednodniowy detoks wydawał mi się…
kupowanie prezentów, czyli jak sprawić radość
PrzezadminDo napisania o prezentach przymierzałam się kilka razy. To może powinien być jakiś post przedświąteczny, a nie lipcowy, ale jestem właśnie na etapie poszukiwania prezentu dla szwagierki. Szwagierki mam dwie. Pod względem prezentowym dość wymagające. Ba! Wybredne. Bardzo. Tak, nie będę czarować, uważają, że prezenty powinny być drogie. A ja tak nie uważam, I tu…
Mój pierwszy raz! bez dziecka…
PrzezadminMoje dziecko ma prawie 10 miesięcy, do tej pory rozstawaliśmy się na godzinkę, dwie, kiedy ja byłam na zakupach, na rehabilitacji czy u dentysty. Ale zostawić go na dłużej?! o nie! Maluch zostawał z moją mamą lub babcią, one zachwycone wnukiem, on zachwycony, że mu więcej wolno. Ja ze spokojnym sumieniem spokojnie mogłam skupić się…
Jak zrobić budżet? sama nie wiem, ale próbuję!
PrzezadminPo trzech miesiącach spisywania każdej złotówki pora na stworzenie budżetu. Byłoby bosko usiąść i zrobić to z mężem, ale stanęło na tym, że spisałam wszystko sama, on tylko spojrzał i zatwierdził. I dobrze. Już samo kontrolowanie wydatków wydawało mi się nierealne. Wiecie, próbowałam jakiś milion razy i na koniec miesiąca i tak okazywało się, że…
