Podobne wpisy
Prezent idealny, czyli Skarbonka Roku
PrzezkasiaGdyby ktoś mi powiedział, że da się kupić prezent personalizowany, ale uniwersalny to nie uwierzyłabym! Wiecie, że niby to samo może dostać pięciolatek i osiemnastolatek. Ba! Że będzie to fajny pomysł na chrzciny i na ślub. I na dowolną inną okazję. Skarbonka! Ale nie byle jaka! Bo tej skarbonki nie da się otworzyć, choć jest…
Związek – naprawiać czy „wyrzucić”?
PrzezkasiaMówią, że kiedyś wszystko się naprawiało, a teraz wyrzuca i kupuje nowe. Z łatwością przychodzi nam wymiana na nowszy model nie tylko przedmiotów, ale także ludzi. Z jednej strony cieszę się, że ograniczamy toksyczne kontakty z ludźmi, którzy nam szkodzą. Wzrasta świadomość, zrozumienie dla siebie i dbanie o swój komfort, także ten psychiczny. I to…
Moja pierwsza wygrana w potyczce z Jackiem Przypadkiem – książka, która dopiero się ukaże! „Pan Przypadek i mediaktorzy”
PrzezadminZacznę może od tego, że moje pierwsze spotkanie z Jackiem przypadkiem było dość oschłe. Nie zapałałam do niego gorącym uczuciem, a właściwie może i zapałałam, ale wściekłością, że on niby taki mądry, rozgryza każdego w mig! I ta wściekłość że dla mnie te zagadki nie są takie proste napędzała mnie do czytania kolejnych części… Właśnie…
Łódź Charona – Vladimir Wolff
PrzezkasiaKsiążka mnie nieco przeraziła, trochę okładką, trochę tytułem i tak ostrożnie do niej podchodziłam, to znaczy – nie będę ukrywać! – odsuwałam ją w czasie… o ja głupia! bo gdy już zaczęłam czytać to nie mogłam się oderwać! Okazało się, że moje obawy dotyczące treści były bezpodstawne!
W pogoni za rodziną – „Marzenia Kaliny” Aneta Krasińska
PrzezkasiaDziś znowu na Poligonie szarogęsi się Ruda Ewka i przychodzi do Was z recenzją. Jesteście ciekawi, co tym razem Wam poleca? Trzy kobiety, trzy światy, trzy historie a jedno pragnienie. Książka opowiada nam historie trzech kobiety – przedstawiane są nam równolegle, w formie – można powiedzieć – dziennika każdej z nich.
Jak wycisnąć pieniądze z banków oraz swoich oszczędności!
PrzezadminJeśli śledzicie mojego bloga regularnie to pewnie wiecie, że wkręciłam się w sprawy finansowe. Dziś przyznam się ile zyskałam wyciskając jak cytrynki banki oraz swoje oszczędności! Zacznę od tego ile zarobiłam zakładając konta. Otóż, zabawę zaczęłam w lutym i od tamtej pory do końca maja, czyli w ciągu 4 miesięcy „zarobiłam” 520 zł! I cóż……
