„W nadziei na lepsze jutro” Ewa Bauer (Kolory uczuć)

Książka ma niewiele ponad 200 stron w związku z tym doszłam do wniosku, że przeczytam ją szybko, napiszę o niej, a potem natychmiast zabiorę się za drugą i trzecią część. No ale jak to zwykle bywa, jak coś sobie założę i czegoś się po książce spodziewam to okazuje się, że jest zupełnie inaczej!

Początek wydał mi się trudny, ponieważ pierwszy rozdział dotyczy Anny, drugi – Sabiny, trzeci – Heleny, a dodatkowo należało się cofnąć w czasie o kilka lat… tak na wstępie to było dla mnie zbyt wiele, bałam się, że totalnie się pogubię w tym wszystkim… Musiałam na moment przerwać i zastanowić się, o co chodzi?

Doszłam do wniosku, że jeśli to będzie takie skakanie po historiach kilku osób, to będzie dla mnie zbyt trudne i nie będę umiała ich ze sobą połączyć, będę mieszać pary… ale potem wszystko wskoczyło na swoje miejsce! Okazało się, że fragmenty układanki do siebie pasują i tworzą spójną całość!

Książka jest przepełniona emocjami, czasem nawet zastanawiałam się, czy nie pojawiają się one w nadmiarze. To mogła być książka po prostu o miłości, bez tych wszystkich komplikacji, które pojawiły się po drodze. I sama nie wiem, czy to tak trudna miłość, że ciągle trafia na jakieś przeszkody… To książka o miłości, zaufaniu, wspomnieniach, zdradzie, nieszczęśliwej miłości i miłości szczęśliwej, rozstaniach, powrotach, spotkaniach po latach, o rozbijaniu związku na drobne kawałeczki i o sklejaniu go w całość. Pozory mylą.

Książka zakończyła się w taki sposób, że naprawdę jestem bardzo ciekawa, co będzie dalej… dobrze, że kolejne dwa tomy na mnie czekają.

Zastanawiam się tylko, czy jestem w stanie ocenić bohaterów, czy wolę po prostu poznać ich historie i nie wydawać żadnych osądów.

Ta historia okazała się naprawdę ciekawa, choć mocno skomplikowana. być może momentami za bardzo nawet, ale jestem pewna, że w życiu to całkiem normalne, że jak się wali to wszystko… nie jest tak?

Możesz również polubić…

1 Odpowiedź

  1. 28 kwietnia 2018

    […] W nadziei na lepsze jutro […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.